Na miejscu na którym stał zastał tylko ruinę.
Kiedyś był tutaj potężny zamek.
Jedna sala jak mówi przekaz miała oszklony sufit, sufit pełnił rolę akwarium - można było podziwiać piękne okazy, niespotykanych na terenach Polski, ryb.
Były sale, które wyznaczały pory roku. Jak to wyglądało? Sala zimowa, wiosenna, letnia i jesienna. Sale jedyne w swoim rodzaju. Nikt już nie pamięta. Znamy jednynie nazwy i wiemy, że był to najpiękniejszy zamek w Polsce, z pięknymi salami.
***
- Panie Tomaszu - jest pan niepoprawnym optymistą. Wierzy Pan w ludzi, ale widzi Pan, że nie można w nich wierzyć.
- Co mi innego pozostaje?
- Może Pan wierzyć w siebie, ale wtedy jest Pan skazany na samotność.
- Pan w kogo wierzy?
- A jak Pan myśli?
***
- Dzwonię do Ciebie, ponieważ dziwnie się czuję.
- Po co do mnie dzwonisz?
- Jestem w ciąży. Mogłabyś umówić mnie ze swoim tatą?
- Ojciec nie przeprowadza skrobanek.
- ...
- Chcesz coś jeszcze wiedzieć?
- Chciałam się dowiedzieć, czy będzie zdrowe. Nie chciałam... Nie pomyslałam... Chciałam byś mnie tylko umówiła na wizytę. Gdzieś zgubiłam numer telefonu do twojego ojca.
- ...
***
Zostawiła portfel w barze. Były tam jej wszystkie dokumenty.
Po trzech dniach przychodzi do niej pewien mężczyzna.
Wchodzi do jej domu.
Oddaje jej portfel.
Zaprasza go na kawę.
Nie zaprosiła go do łóżka.
***
Czterech przyjaciół spotkało się po trzech latach.
Poszli do baru. Powspominać stare czasy.
Mówili o swojej pracy. O tym jak im sie powodzi. O rodzianch, które pozakładali.
Nie mówili o starych czasach.
Nie mówili między sobą. Każdy z nich prowadził swój własny monolog.
Od tego spotkania, nigdy już się więcej ich drogi nie schodziły.
Mam nadzieję, że kiedyś znowu się spotkają i opowiedzą jak stracili to czego podobno nigdy nie można było stracić.
***
Książki leżą w bibliotece.
Ktoś chciał zabrać jedną z tych książek na kilka dni do domu.
Książki w niektórych bibliotekach sa ikonami.
"Nie wypozyczamy, bo się zniszczą.".
Książki płaczą.
***
"Matka odchodzi."
Kto to napisał? Różewicz?
Każdy kto ma matkę wie, że gaśnie z każdym dniem.
Z każdą godziną.
Matka odchodzi codziennie.
Matka - świadek naszego życia.
Matka - świadek naszych zrujnowanych szans.
Świadek naszego dobra.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)