miepaj miepaj
649
BLOG

Natura nauki i teorii pochodzenia (cz. I)

miepaj miepaj Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

 Dr Duane T. Gish

 
Natura nauki
 
i teorii pochodzenia
 
(cz. I)
 
 
Natura nauki i teorii naukowych
 
Nauka jest wysiłkiem obserwowania, rozumienia i wyjaśniania, jak funkcjonuje Wszechświat i istniejące w nim organizmy żywe. Ponieważ teoria naukowa z definicji musi być testowalna przy pomocy powtarzalnych obserwacji i musi być podatna na falsyfikację, jak gdyby była fałszywa, teoria naukowa może jedynie wyjaśniać procesy i zdarzenia, jakie obecnie występują stale w ramach naszych obserwacji. Teorie na temat historii, chociaż interesujące i często owocne, nie są teoriami naukowymi, nawet chociaż mogą być powiązane z innymi teoriami spełniającymi kryteria teorii naukowej.
 
Natura teorii pochodzenia
 
Z drugiej strony teoria stworzenia i teoria ewolucji to wysiłki wyjaśnienia pochodzenia Wszechświata i jego mieszkańców. Przy powstaniu Wszechświata, życia czy też dowolnego typu żywego organizmu nie istnieli ludzcy obserwatorzy. Wydarzenia te były niepowtarzalnymi wydarzeniami historycznymi, które zaszły tylko jeden raz. Tak więc nikt nigdy nie widział niczego stwarzanego, ani nikt nigdy nie widział, jak ryba ewoluowała w płaza, czy małpa w człowieka. Zmiany, jakie widzimy zachodzące dzisiaj, są jedynie fluktuacjami w populacjach, których wynikiem nie jest ani wzrost złożoności, ani jakaś istotna zmiana. Dlatego ani kreacjonizm, ani ewolucjonizm nie jest teorią naukową. Kreacjonizm i ewolucjonizm są wnioskami, opartymi na świadectwie pośrednim.
 
Tak więc pogląd, że ewolucjonizm jest teorią naukową, podczas gdy kreacjonizm jest niczym więcej, jak mistycyzmem religijnym, jest jawnie fałszywy. Fakt ten jest dzisiaj coraz bardziej przyjmowany do wiadomości, nawet przez samych ewolucjonistów. Karl Popper, jeden z czołowych filozofów nauki na świecie, stwierdził, iż ewolucjonizm nie jest teorią naukową, ale metafizycznym programem badawczym. [1] Birch i Ehrlich stwierdzają, że:
 
"Nasza teoria ewolucji stała się (...) teorią, której nie może obalić żadna możliwa obserwacja. Każda możliwa do pomyślenia obserwacja może być do niej dopasowana. Znajduje się ona przez to „poza nauką empiryczną”, ale niekoniecznie jest fałszywa. Nikt nie może wymyślić sposobów stestowania jej. Idee – czy to bez podstawy czy oparte na kilku laboratoryjnych eksperymentach przeprowadzonych w skrajnie uproszczonych układach – uzyskały renomę daleko przekraczającą ich rzeczywistą wartość. Stały się one częścią ewolucyjnego dogmatu przyjętego przez większość z nas jako element naszego treningu." [2]
 
Green i Goldberger, mając na myśli teorie pochodzenia życia, powiedzieli, że
 
"[...] przejście od makrocząsteczki do komórki jest skokiem o fantastycznych wymiarach, który leży poza zakresem testowalnej hipotezy. W tej dziedzinie wszystko jest przypuszczeniem." [3]
 
Wydaje się oczywiste, że teoria, która znajduje się poza zakresem nauk empirycznych, albo teoria, która leży poza zasięgiem testowalnej hipotezy, nie może być kwalifikowana jako teoria naukowa. Jakakolwiek sugestia, że zarzuty te wobec statusu ewolucjonizmu jako teorii naukowej są wyjątkami, można obalić, przeprowadzając obszerny przegląd literatury naukowej. Chociaż cytaty te są dość stare, są one nadal prawdziwe i ważne.
Jasne jest, że główne wyzwanie wobec statusu ewolucjonizmu jako teorii naukowej pochodzi od samej elity ewolucyjnej, a nie od kreacjonistów naukowych.
 
Kreacjonizm i ewolucjonizm są więc teoretycznymi wnioskami na temat historii. Nawet chociaż żadne z tych stanowisk nie kwalifikuje się jako teoria naukowa, to każde posiada charakter naukowy, ponieważ każde usiłuje powiązać i wyjaśnić dane naukowe. Kreacjonizm i ewolucjonizm najlepiej scharakteryzować jako wyjaśniające modele naukowe, używane do powiązania i wyjaśnienia danych dotyczących pochodzenia. Terminy „teoria kreacjonistyczna”, „teoria ewolucjonistyczna”, „kreacjonizm naukowy” oraz „nauka o ewolucji” są odpowiednie tak długo, dopóki jasne jest, że użycie takich terminów odnosi się raczej do pewnych wniosków na temat historii pochodzenia, które używają danych naukowych, niż do testowalnych teorii naukowych. Ponieważ żadna z nich nie jest teorią naukową i każda poszukuje tych samych naukowych danych dotyczących pochodzenia, jest nie tylko niepoprawne, ale aroganckie i egoistyczne, jeśli ewolucjoniści głoszą, iż ewolucjonizm jest nauką, a kreacjonizm jest tylko religią. Kreacjonizm jest w każdym znaczeniu tak naukowy jak ewolucjonizm.
 
Związek teorii pochodzenia z filozofią i religią
 
Żadna teoria pochodzenia nie może być pozbawiona implikacji filozoficznych czy religijnych. Kreacjonizm implikuje istnienie Stwórcy (osoby lub osób, siły, inteligencji czy czegokolwiek, co ktoś mógłby chcieć imputować). Kreacjonista naukowy zakłada, że Wszechświat przyrodniczy jest wytworem projektu, celu i bezpośrednich aktów woli jakiegoś Stwórcy. Nieprawdą jest, że kreacjoniści naukowi chcą wprowadzić biblijny kreacjonizm do szkół publicznych. Ich pragnieniem jest, by zagadnienie pochodzenia było nauczane w filozoficznie i religijnie neutralny sposób, jak tego wymaga amerykańska konstytucja stosowana w ostatnich dziesięcioleciach.
 
Z drugiej strony ewolucjonizm jest nieteistyczną teorią pochodzenia, która z definicji wyklucza interwencję jakiegoś zewnętrznego czynnika jakiegokolwiek rodzaju. Ewolucjoniści wierzą, że odwołując się do praw przyrody i procesów przyrodniczych – i niczego więcej – mogą wyjaśnić pochodzenia Wszechświata oraz wszystkiego, co się w nim znajduje. Prowadzi to do przyjęcia konkretnego filozoficznego czy metafizycznego obrazu świata, co powoduje, że jest on religijny u samych swych podstaw. Do faktu, że kreacjonizm i ewolucjonizm zakładają fundamentalnie odmienne obrazy świata, niektórzy ewolucjoniści śmiało się przyznają. Na przykład Lewontin powiedział:
 
"Jednak bez względu na rozumienie walki społecznej, jaka wyłoniła kreacjonizm, bez względu na pragnienie pogodzenia nauki i religii, nie ma ucieczki od podstawowej sprzeczności między ewolucjonizmem i kreacjonizmem. Są to niemożliwe do pogodzenia obrazy świata." [4]
 
A więc Lewontin charakteryzuje kreacjonizm i ewolucjonizm jako niemożliwe do pogodzenia obrazy świata, z których każdy prowadzi do zaangażowania niemożliwych do pogodzenia stanowisk filozoficznych i religijnych. Nie wynika z tego, że wszyscy ewolucjoniści są ateistami czy agnostykami, ani że wszyscy kreacjoniści są wierzącymi w Biblię fundamentalistami.
(dok. nastąpi)


[1] Karl Popper w: P.A. Schilpp (ed.), The Philosophy of Karl Popper, Open Court Publishers, La Salle, IL, vol. 1, s. 133-143.
 
[2] L.S. Birch and P.R. Ehrlich, Nature 1967, vol. 214, s. 369.
 
[3] D.E. Green and R.F. Goldberger, Molecular Insights into the Living Process, Academic Press, New York 1967, s. 407.
 
[4] R. Lewontin we wprowadzeniu do: L.R. Godfrey (ed.), Scientists Confront Creationism, W.W. Norton and Co., New York 1983, s. xxvi.
 

 

miepaj
O mnie miepaj

Nieformalny przewodniczący Grupy Inicjatywnej Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego (1993-1995), pierwszy przewodniczący Towarzystwa (w latach 1995-1998), redaktor naczelny organu Towarzystwa "Na Początku..." od 1993 roku do 2006 oraz (po zmianie tytułu) "Problemów Genezy" od 2013-.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie