Dr Duane T. Gish
Natura nauki
i teorii pochodzenia
(dok.)
Podczas gdy prawdą jest, że nauczanie wyłącznie kreacjonizmu naukowego zachęcałoby do przyjęcia teistycznego obrazu świata, to równie prawdziwe jest, że nauczanie wyłącznie ewolucjonizmu (jak to jest w istocie w dzisiejszych Stanach Zjednoczonych) zachęca do przyjęcia nieteistycznego, a faktycznie ateistycznego obrazu świata. Indoktrynowanie naszej młodzieży ewolucjonizmem ma na celu przekonanie ich, że nie są oni niczym więcej jak tylko mechanistycznym wytworem bezmyślnego Wszechświata, że nie istnieje żaden Bóg, że nie ma nikogo, wobec kogo są oni odpowiedzialni.
W swojej literaturze humaniści proklamowali, iż humanizm jest „nieteistyczną religią”. Cytowali oni w tej sprawie sir Juliana Huxleya:
„Używam słowa «humanista» na oznaczenie kogoś, kto wierzy, iż człowiek jest w takim samym stopniu zjawiskiem przyrodniczym, jak zwierzę czy roślina; że jego ciało, umysł i dusza nie zostały w nadprzyrodzony sposób stworzone, ale są wytworem ewolucji (...).” [1]
W mowie pochwalnej, dotyczącej Theodosiusa Dobzhansky'ego, jednego z czołowych ewolucjonistów świata, Ayala napisał, że:
„[...] Dobzhansky wierzył i głosił, iż implikacje ewolucji biologicznej sięgają daleko poza biologię do filozofii, socjologii, a nawet spraw społeczno-politycznych. Miejsce ewolucji biologicznej w myśli ludzkiej było wedle Dobzhansky'ego najlepiej wyrażone we fragmencie, jaki często on cytował z pism Pierre'a Teilharda de Chardin: «(Ewolucja) jest ogólnym postulatem, przed którym wszystkie teorie, wszystkie hipotezy, wszystkie systemy muszą się ugiąć i który muszą spełnić, aby były możliwe do pomyślenia i prawdziwe. Ewolucja jest światłem oświecającym wszystkie fakty, drogą którą podążać muszą wszystkie myśli – oto czym jest ewolucja»”. [2]
Powyższe stwierdzenie jest przesycone religijnie, jak to tylko możliwe, a jednak cytowane jest z aprobatą przez Ayalę i Dobzhansky'ego, dwu głównych architektów neodarwinowskiej teorii ewolucji. Nic dziwnego, że Marjorie Grene, czołowa historyk nauki, stwierdziła:
„Darwinizm panuje nad umysłami ludzi głównie jako religia nauki. Wyprowadzanie życia, człowieka, najgłębszych nadziei i najwyższych osiągnięć człowieka z zewnętrznej i bezpośredniej determinacji małych przypadkowych błędów wydaje się fundamentem naturalistycznego Wszechświata. (...) Dzisiaj tablice są odwrócone. Zmodyfikowana, ale nadal charakterystycznie darwinowska teoria sama stała się ortodoksją, którą głoszą jej zwolennicy z religijnym zapałem i w którą wątpią ich zdaniem tylko nieliczne oszołomy niedoskonałe w wierze naukowej.” [3]
Birch i Ehrlich użyli terminu „dogmat ewolucyjny”, Grene pisała o darwinizmie jako o „religii nauki”, „ortodoksji głoszonej przez jej zwolenników z religijnym zapałem”, a Dobzhansky i Teilhard de Chardin głoszą szeroko, że wszelkie teorie, hipotezy i systemy muszą się ugiąć przed ewolucjonizmem, aby można było o nich myśleć i aby mogły być prawdziwe. Łatwo można przejrzeć literaturę ewolucjonistyczną i znaleźć wiele innych przykładów ujawniających religijną naturę ewolucyjnego obrazu świata. Należy więc jednoznacznie stwierdzić, że ewolucjonizm jest równie religijny jak kreacjonizm, i odwrotnie – że kreacjonizm jest równie naukowy jak ewolucjonizm.
Kreacjonizm i ewolucjonizm są jedynymi poprawnymi alternatywnymi teoriami pochodzenia
Ewolucjoniści często twierdzą, iż kreacjoniści skonstruowali fałszywą dychotomię między stworzeniem i ewolucją, że istnieje faktycznie wiele teorii pochodzenia. Jednak wszystkie teorie pochodzenia można dopasować do tych dwu ogólnych teorii. I tak Futuyma (ewolucjonista) stwierdza:
„Kreacjonizm i ewolucjonizm wyczerpują możliwe wyjaśnienia pochodzenia organizmów ożywionych. Organizmy te albo pojawiły się na Ziemi w pełni rozwinięte, albo nie. Jeśli nie, to musiały rozwinąć się z wcześniej istniejących gatunków na drodze jakiegoś procesu modyfikacji. Jeśli pojawiły się w pełni rozwiniętym stanie, to musiały faktycznie być stworzone przez jakąś wszechmocną inteligencję.” [4]
Żaden zawodowy nauczyciel nie powinien więc wzdragać się przed uczeniem o świadectwach naukowych popierających kreacjonizm rozumiany jako alternatywa dla ewolucjonizmu. Uznaje to Alexander, mówiąc, iż
„Żaden nauczyciel nie powinien być przerażony wysiłkami przedstawienia kreacjonizmu jako alternatywy dla ewolucjonizmu podczas wykładów biologii; faktycznie obecnie kreacjonizm jest jedyną alternatywą dla ewolucjonizmu. Warto nie tylko o tym wspomnieć, ale jeszcze o tym, że porównanie tych dwu alternatyw może być świetnym ćwiczeniem w logice i rozumowaniu. Naszym głównym celem jako nauczycieli powinno być uczenie uczniów myśleć (...) Kreacjonizm i ewolucjonizm pod pewnymi względami implikują zaplecze tak odmienne, jak tylko można sobie wyobrazić. W tym znaczeniu, w jakim kreacjonizm jest alternatywą dla ewolucjonizmu w każdej konkretnej kwestii, argument przeciwko stworzeniu jest argumentem na rzecz ewolucji i vice versa.” [5]
Nauczanie obu teorii pochodzenia jest edukacyjnym nakazem
A więc ponieważ kreacjonizm jest równie naukowy jak ewolucjonizm, a ewolucjonizm jest równie religijny jak kreacjonizm, i ponieważ kreacjonizm i ewolucjonizm wyczerpują możliwe wyjaśnienia pochodzenia, więc porównanie tych obu alternatyw może być świetnym ćwiczeniem w logice i rozumowaniu. Nie można zezwolić, aby jakakolwiek teoria naukowa zastygła w dogmat odporny na wyzwanie ze strony alternatywnych teorii. Wolności akademickie i religijne są gwarantowane przez Konstytucję Stanów Zjednoczonych, a szkoły publiczne utrzymywane są z podatków pobieranych od wszystkich obywateli. Dlatego w szkołach publicznych Stanów Zjednoczonych świadectwa naukowe, jakie popierają kreacjonizm, powinny być w filozoficznie neutralny sposób i pozbawiony odniesień do jakiejkolwiek literatury religijnej nauczane obok świadectw naukowych popierających ewolucjonizm.
Duane T. Gish
(Duane T. Gish, „The Nature of Science and of Theories on Origins”, Impact #262, Acts & Facts, April 1995, vol. 24, No. 4; z jęz. ang. za zgodą Redakcji tłum. Mieczysław Pajewski)
[Na Początku... 1997, nr 8a (90), s. 207-215.]
[1] „What is Humanism?”, Humanist Community of San Jose, San Jose, CA 95106.
[2] F.J. Ayala, J. Heredity.
[3] M. Grene, Encounter, November 1959, s. 48-50.
[4] D.J. Futuyma, Science on Trial, Pantheon Books, New York 1983, s. 197.
[5] R.D. Alexander, w: Evolution versus Creationism: The Public Education Controversy, Oryx Press, Phoenix 1983, s. 91.


Komentarze
Pokaż komentarze