miepaj miepaj
732
BLOG

Kambryjska eksplozja życia (cz. 1)

miepaj miepaj Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 32

 Michał Ostrowski

 
Kambryjska eksplozja życia:
 
Biologiczny Big Bang
 
(cz. 1)
 
 
I. Wprowadzenie
 
Ewolucjonistyczna propaganda zapewnia wszem i wobec, że neo­darwinowska teoria ewolucji jest doskonale potwierdzona, wielokrotnie sprawdzona, stanowi jedną z najlepiej dowiedzionych w nauce teorii itd., itp. Sprawia to wrażenie, że wątpliwości wobec teorii ewolucji zostały rozwiane już dawno temu, pozostało co najwyżej do uzupełnienia parę szczegółów w tym idyllicznym obrazie. „Żaden wykształcony człowiek – pisał w 2000 r. znany biolog ewolucyjny, Ernst Mayr – nie kwestionuje zasadności teorii ewolucji, o której wiemy dziś, że jest prawdziwa. Podobnie potwierdzono w pełni większość szczegółowych tez Darwina, takich jak wspólne pocho­dzenie, stopniowość (gradualizm) ewolucji, oraz jego wyjaśnienie teoretyczne dotyczące doboru naturalnego”. [1] Wtóruje mu inny znany ewolucjonista, Francisco Ayala:
 
"Największym dokonaniem Darwina było pokazanie, że organizacja życia może zostać wyjaśniona jako rezultat naturalnych procesów, doboru naturalnego, bez jakiejkolwiek potrzeby odwoływania się do Stwórcy lub innych zewnętrznych czynników”. [2]
 
Jednak najbardziej chyba spektakularnie wyraził się znany oks­fordzki zoolog i apostoł ewolucjonizmu, Richard Dawkins, który w jed­nej ze swoich popisowych mądrości stwierdził:
 
"Śmiało możesz przyjąć, że gdy spotkasz kogoś, kto nie wierzy w ewolucję, to masz do czynienia z człowiekiem niewykształconym, tępym lub pomylonym (bądź też złośliwym, ale tego wolę nie brać pod uwagę)." [3]
 
Jednak poza kurtyną publicznych oświadczeń, wielu biologów pozwala sobie na znacznie większą szczerość. Niektórzy nawet na brutalną szczerość. Przykładowo Gerd Müller i Stuart Newman stwierdzili w 2003 r., że powstawanie nowych form organizmów wciąż pozostaje dla biologów nierozwiązanym problemem. Co więcej, widzą oni nieadekwatność neo­darwinistycznego scenariusza zakładającego, że źródłem nowych biolo­gicznych struktur pojawiających się w historii życia może być zmienność w genach. [4] Podkreślają oni, że neodarwinizmowi brakuje „teorii generującej” takie nowe struktury. [5]
 
Na neodarwinistyczny scenariusz sarka także ewolucyjny genetyk Wallace Arthur, który w 1997 r. ośmielił się stwierdzić, że „obecna ewo­lucyjna teoria, bazująca na doborze naturalnym i adaptacjach w obecnych liniach rodowych jest co najmniej niekompletna”, skutkiem czego pojawia się „uczucie niezadowolenia [dissatisfaction], jakie wielu rozwojowych biologów odczuwa w związku z neodarwinizmem”. [6] Z kolei znany paleontolog James Valentine w swojej wydanej w 2004 r. książce oceniał wartość (lub brak takowej) różnych teorii usiłujących wyjaśnić fenomen nagłego (w skali geologicznej) pojawienia się w kambrze nowych planów budowy ciała. Konkluduje on jednak, że żadna obecna hipoteza nie dostarcza sa­tys­fak­cjo­nującego wyjaśnienia powstania kambryjskich typów i problem powstawania w historii życia nowych planów budowy ciała wciąż pozostaje nierozwiązany, lub używając jego słów „leżące u [jego] podstaw przyczyny pozostają nie­określone”. [7]
 
Nawet zatwardziałemu ewolucjoniście Kevinowi Padianowi, zanim został on kierownikiem National Center for Science Education – czołowej amerykańskiej organizacji broniącej nauczania teorii ewolucji w publicznym szkolnictwie – wyrwała się uwaga, że problem powstawania nowych struktur pozostaje nierozwiązany. „Jak zaczynają się większe ewolucyjne zmiany?” – pytał on w 1989 r. „Chciałbym zobaczyć nową ewolucyjną syntezę przy­bli­żającą odpowiedź na pytanie, jak morfogeneza [procesy rozwojowe organiz­mu – przyp. aut.] tworzy nowe cechy i jak robi to tak dobrze, tak często i tak szybko”. [8]
 
Cytowani autorzy nie są w swoich opiniach osamotnieni. W ciągu ostatnich kilkunastu lat część naukowych publikacji zaczęła kwestionować neodarwinistyczne mechanizmy oparte na przypadkowych mutacjach i do­borze naturalnym, jako będące w stanie wyjaśnić problem powstawania nowych biologicznych struktur, funkcji i organów. Keith Thomson wyraził wątpliwości, by wieloskalowe ewolucyjne zmiany mogły powstawać przez kumulowanie się niewielkich zmian na poziomie genetyki populacyjnej. [9] George Miklos argumentował, że neodarwinizmowi nie udało się opisać mechanizmu, który byłby w stanie wytwarzać wielkoskalowe innowacje w biologicznej formie i złożoności. [10] Scott Gilbert ze współpracownikami usiłowali rozwinąć nową teorię opisującą ewolucyjne mechanizmy, jako uzupełnienie do klasycznego neodarwinizmu, który, jak argumentowali, nie jest w stanie adekwatnie wyjaśnić makroewolucji. W wartym zapamiętaniu podsumowaniu stwierdzili oni:
 
Od początku lat 70-tych ubiegłego wieku wielu biologów zaczęło kwe­stionować jego [neodarwinizmu] adekwatność w wyjaśnianiu ewolucji. Genetyka może być adekwatna do wyjaśniania mikroewolucji, ale mikroewolucyjne zmiany w częstości genów nie wydają się być w stanie zamienić gada w ssaka lub rybę w płaza. Mikroewolucja bada adaptacje, które dotyczą przetrwania najlepiej przystosowanego, a nie powstania najlepiej przystosowanego. Jak zauważył Goodwin: „Powstawanie gatunków – problem Darwina pozostaje nierozwiązany”. [11]
 
Także inni liczni biologowie kwestionują w fachowych pu­blikacjach adekwatność neodarwinizmu w wyjaśnianiu powstawania nowych bio­lo­gicz­nych struktur i funkcji. [12] Opinie te doskonale korespondują z przesłaniem historycznej konferencji poświęconej makroewolucji, która odbyła się w 1980 r. na Uniwersytecie Chicagowskim. Podsumowujący ją Roger Lewin stwier­dził:
 
"Centralnym pytaniem konferencji w Chicago było to, czy mechanizmy leżące u podstaw mikroewolucji można ekstrapolować tak, by wyjaśnić zjawiska makroewolucji. Ryzykując gwałtowną reakcję na to stanowisko niektórych uczestników tego spotkania, można udzielić jasnej odpowiedzi: Nie." [13]
 
Oczywiście, większość ze wspomnianych autorów nie odrzuca ewo­lucji jako takiej. Kwestionują oni natomiast neodarwinistyczne mechanizmy, które – wbrew powszechnym zapewnieniom – wydają się niezdolne do wyjaśnienia problemu powstawania nowych funkcji, struktur i organów. Skąd taka fala sceptycyzmu wśród wielu biologów? Wymusił ją rozwój nauki i lawina odkryć z dziedziny genetyki, biochemii i biologii rozwoju. Odkry­wanie kolejnych tajemnic na tych polach sprawiło, że problem natu­ralistycznego powstawania ewolucyjnych nowości staje się coraz bardziej zagadkowy. Łatwiej to zrozumieć, rozważając szczególnie uderzający przy­kład powstawania nowych form organizmów – kambryjską eksplozję życia. Przyjrzenie się temu, czym była ta eksplozja, pozwoli dostrzec zasadność opinii wyrażonej np. przez Müllera i Newmana o tym, że dobór naturalny i genetyczne mutacje nie są w stanie dostarczyć właściwego wyjaśnienia na­głego wyłonienia się wyższych taksonów.
 
W artykule tym dane paleontologiczne zostały zintegrowane z koncepcjami teorii informacji, genetyki i biologii rozwoju, co da znacznie pełniejszą odpowiedź na pytanie, dlaczego neodarwinizm staje się obiektem coraz ostrzejszej naukowej krytyki.

(c.d.n.)


[1] E. Mayr, „Wpływ Darwina na myśl współczesną”, Świat Nauki wrzesień 2000, nr 9 (109), s. 63 [59-63]. wrzesień 2000, nr 9 (109), s. 63 [59-63].
 
[2] F. Ayala, „Darwin’s Revolution”, [w:] J.H. Campbell and J.W. Schopf (eds.), Creative Evolution?!, Jones and Bartlett, Boston 1994, s. 5.
 
[3] R. Dawkins, „Put Your Money on Evolution”, The New York Times 9 April 1989, section VII, s. 35.
 
[4] G.B. Müller and S.A. Newman, „Origination of organismal form: the forgotten cause in evolutionary theory”, s. 3-12, [w:] G.B. Müller and S.A. Newman (eds.), Origination of organismal form: beyond the gene in developmental and evolutionary biology, The M.I.T. Press, Cambridge, Massachusetts 2003.
 
[5] Tamże, s. 7.
 
[6] W. Arthur, The Origin of Animal Body Plans: A Study in Evo­lution­ary Developmental Biology, Cambridge University Press, Cambridge 1997, s. 3-10.
 
[7] 7. J. Valentine, On the Origin of the Phyla, University of Chicago Press, Chicago 2004, s. 189-195.
 
[8] K. Padian, „Thee Whole Real Guts of Evolution?”, Paleobiology 1989, vol. 15, s. 73-78. 1989, vol. 15, s. 73-78.
 
[9] K.S. Thomson, „Macroevolution: The morphological problem”, American Zoo­logist 1992, vol. 32, s. 106-112.
 
[10] G.L. Miklos, „Emergence of organizational complexities during metazoan evolution: perspectives from molecular biology, palaeontology and neo-Darwinism”, Mem. Ass. Australas. Palaeontols. 1993, vol. 15, s. 29 [7-41].
 
[11] S.F. Gilbert, J.M. Opitz, and R.A. Raff , „Resynthesizing evolutionary and developmental biology”, Developmental Biology 1996, vol. 173, s. 361 [357-372], podkreślenia dodane. Przywoływana opinia Briana Goodwina znajduje się w: B.C. Goodwin, How the leopard changed its spots: the evolution of complexity, Scribner’s, New York 1995.
 
[12] G. Webster and B. Goodwin, Form and transformation: generative and relational principles in biology, Cambridge University Press, Cambridge 1996; Neil H. Shubin, and Charles R. Marshall, „Fossils, genes, and the origin of novelty”, [w:] Deep Time: Paleobiology’s Perspective,Paleobiology 2000, vol. 26, No. sp4, s. 324-340; D.H. Erwin, „Macro­evolution is more than repeated rounds of microevolution”, Evolution and De­velopment 2000, vol. 2, s. 78-84; S. Conway Morris, „Evolution: bringing molecules into the fold”, Cell 2000, vol. 100, s. 1-11; S. Conway Morris, „The Cambrian «explosion» of metazoans”, [w:] Müller and Newman (eds.), Origination of organismal form…, s. 13-32; R.L. Carroll, „Towards a new evolutionary synthesis”, Trends in Ecology and Evolution 2000, vol. 15, s. 27-32; G.P. Wagner, „What is the promise of developmental evolution?” Part II: „A causal explanation of evolutionary innovations may be impossible”, Journal of Experimental Zoology (Mol. Dev. Evol.) 2001, vol. 291, s. 305-309; H. Becker and W.E. Lönnig, „Transposons: eukaryotic”, [w:] Nature encyclopedia of life sciences, vol. 18, Nature Publishing Group, London 2001, s. 529-539; B.M.R. Stadler, P.F. Stadler, G.P. Wagner, and W. Fontana, „The topology of the possible: formal spaces underlying patterns of evolutionary change”, Journal of  Theoretical Biology 2001, vol. 213, s. 241-274; W.E. Lönnig and H. Saedler, „Chromosome rearrangements and transposable elements”, Annual Review of Genetics 2002, vol. 36, s. 389-410; G.P. Wagner and P.F. Stadler, „Quasi-independence, homology and the Unity-C of type: a topological theory of characters”, Journal of  Theoretical Biology 2003, vol. 220, s. 505-527.
 
[13] R. Lewin, „Evolutionary Theory under Fire”, Science 21 November 1980, vol. 210, s. 883 [883-887]. Lewin cytuje także opinię Francisco Ayali: „Małe zmiany nie kumulują się” (tamże, s. 884).
 

 

miepaj
O mnie miepaj

Nieformalny przewodniczący Grupy Inicjatywnej Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego (1993-1995), pierwszy przewodniczący Towarzystwa (w latach 1995-1998), redaktor naczelny organu Towarzystwa "Na Początku..." od 1993 roku do 2006 oraz (po zmianie tytułu) "Problemów Genezy" od 2013-.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Technologie