miepaj miepaj
195
BLOG

Konwergencja (dok.)

miepaj miepaj Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

    Michał Ostrowski


Konwergencja.

Argument za stworzeniem (dok.)

 
B. Paralelne przystosowania do środowiska
 
Znany jest szereg dobrze udokumentowanych przykładów zadziwiających paralelizmów wśród różnych organizmów, kiedy to organizmy te pod wpływem podobnego środowiska podobnie reagowały, dostosowując się do niego. W tym przypadku paralelizm jest odpowiedzią na podobne selekcyjne naciski. Otwarte jest pytanie o genezę tego typu przystosowań – czy wytwarzają się one zgodnie ze scenariuszem neodarwinowskim (mikroewolucja), czy też odpowiadają za to mechanizmy „aktywne”, teleologiczne. Piotr Lenartowicz i Jolanta Koszteyn dają przykład takiego paralelizmu:
 
"Niedawno Losos i współpracownicy opublikowali wyniki badań nad populacjami jaszczurek z rodzajuAnolis, którymi zasiedlono kilkanaście małych wysepek na Karaibach. Na każdej wysepce, w okresie 10-14 lat, doszło do zróżnicowania formy wyjściowej tak, że pojawiły się liczne tzw. ekomorfy, a więc formy o różnej skali rozmiarów ciała i różnej proporcji jego części, oparte jednak na bardzo podobnej ogólnej zasadzie funkcjonowania organów. Praktycznie wszystkie były idealnie wyspecjalizowane w korzystaniu z jakiejś konkretnej niszy ekologicznej. Np. długość (względna) ich kończyn była różna zależnie od tego, czy rośliny, na których żerowały, miały cienkie, czy grubsze gałęzie. (...) W dodatku owe ekomorfy na jednej wysepce były prawie nierozróżnialne od ekomorfów na innej, posiadającej podobne warunki środowiskowe. Czyli w stosunkowo krótkim czasie – zupełnie niezależnie od siebie – na różnych wyspach powstały, z identycznej formy wyjściowej, takie same nowe, różnorodne wyspecjalizowane „podgatunki” lub „gatunki”. Były one ze sobą spokrewnione, ale ich ewolucja przebiegała niezależnie. Mimo to zaznaczył się uderzający „paralelizm” w rozwoju doskonałości funkcjonalnej." [1]
 
Interesujący opis tego typu zjawisk przytacza też January Weiner:
 
"Porównanie gatunków ptaków, tworzących zespoły podobnych, nizinnych lasów równikowych w Panamie (Ameryka Środkowa) i w Liberii (Afryka Zachodnia), dokonane w 1975 r. przez dwoje amerykańskich ekologów, Jamesa R. Karra i Frances C. Jamesa, było wzorem dla innych podobnych opracowań. Autorzy ci zbadali kilkaset gatunków ptaków, obserwując w terenie ich obyczaje (preferowane biotopy, sposób żerowania), a następnie zmierzyli wiele cech morfologicznych każdego z nich. Zauważyli charakterystyczne cechy w budowie ciała, związane ze sposobem życia (np. leśne gołębie żerujące na ziemi są mniejsze, mają krótsze skrzydła, a za to dłuższe nogi niż gatunki, które żerują w koronach drzew; dzioborożce owadożerne mają skrzydła krótsze niż gatunki owocożerne, a dzioby zimorodków odżywiających się owadami są cieńsze niż u tych, które polują na ryby). Porównując przedstawicieli fauny różnych kontynentów Karr i James stwierdzili, że istnieje silna konwergencja gatunków o podobnym trybie życia, mimo różnic taksonomicznych, natomiast gatunki filogenetycznie spokrewnione mogą wykazywać różnice. Ponadto, w oddalonych geograficznie i taksonomicznie zespołach tropikalnych ptaków leśnych wyodrębniają się konwergentne gildie gatunków o podobnym sposobie zdobywania pokarmu.
 
Morfologiczne podobieństwa udokumentowano u różnych grup niespokrewnionych organizmów. Na przykład roślinność typu śródziemnomorskiego: europejska macchia, południowoafrykański fynbos, kalifornijski chaparral, czilijski matarral i kwongan w południowo-zachodniej Australii wykazują uderzające konwergencje w pokroju, morfologii liści i fizjologii gatunków tworzących te zbiorowiska." [2]
 
Lenartowicz i Koszteyn zauważają, że doszukiwanie się genezy takich zjawisk w przypadkowych mutacjach, wiodących do takich adaptacji przez „gorzej przystosowane” formy, jest nieporozumieniem:
 
"Trudno tu podtrzymywać hipotezę o rzekomym powstawaniu wielkiej liczby „nieudaczników” i eliminowaniu ich przez śmierć. Jest to, innymi słowy, dobry przykład zjawiska ewolucji, ale niekoniecznie ewolucji typu darwinowskiego. (...) Zakładanych przez darwinizm form „nieudanych” nie znajduje ani biologia, ani paleontologia." [3]
 
Neodarwinowskie wyjaśnienia powstawania adaptacji nie podobają się też Jamesowi Shapiro, biochemikowi z Departamentu Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Chicagowskiego. Sugeruje on aktywne reagowanie organizmów (łącznie z celową modyfikacją genomów) w odpowiedzi na aktualne wymagania środowiska:
 
"Ewolucyjna zmiana w genomie następuje w procesie naturalnej inżynierii genetycznej. Systemowa organizacja genomu oznacza, że nowe funkcje powstają przez rearanżacje – wycinanie i łączenie – genetycznych modułów. Żywe komórki posiadają ruchome genetyczne elementy i inne biochemiczne funkcje, którymi przeprowadzają zasadnicze rearanżacje DNA. Komórki sterują aktywacją funkcji naturalnej inżynierii genetycznej. Tak więc komórki posiadają zdolność do znacznej reorganizacji genomu w odpowiedzi na ewolucyjny kryzys. Ponadto zmiany w procesie naturalnej inżynierii genetycznej nie są w naturze ani przypadkowe, ani ograniczone do jednego miejsca w genomie, co znaczy, że proces ten może wytwarzać nowe oddzielne systemy (multilocus) i nowe architektury genomowego systemu." [4]
 
Podsumowanie
 
Konwergencję i paralelizm można interpretować rozmaicie. Nie wydaje się jednak, by ewolucjonistyczna interpretacja konwergencji przewyższała w czymkolwiek interpretację, bazującą na wspólnym projekcie. Ta druga wydaje się – z przyczyn rozpatrzonych powyżej – bardziej wiarygodna, spójna i prostsza od ewolucyjnego rozumienia konwergencji. Dla kreacjonistów otwiera to pole programom badawczym usiłującym zgłębić przynajmniej dwa zagadnienia:
 
1. Zdefiniowanie i wytyczanie różnic pomiędzy konwergencją (wspólnym projektem) a paralelizmem (podobieństwami wynikającymi z przystosowywania się do podobnego środowiska).
 
2. Poszukiwanie źródła paralelizmu, tj. czy za zjawisko to odpowiadają mechanizmy neodarwinowskie (mikroewolucja), czy też teleologiczne, tj. organizmy potrafią przebudowywać swoją morfologię celowo w odpowiedzi na zmiany środowiska (przy czym chodzi zarówno o badanie przyczyny takiej dynamiki, jak i jej potencjalnych granic).
Michał Ostrowski
 
[Na Początku... 2003, vol. 11, nr 9-10 (172-173), s. 342-364]
 


[1] Piotr Lenartowicz i Jolanta Koszteyn, „Czy baraminy wyrażają naturalne i odrębne formy całości biologicznej?”, Na Początku..., styczeń-luty 2003, nr 1-2 (164165), s. 57-58 [52-59].
 
[2] January Weiner, Życie i ewolucja biosfery, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 1999, s. 434-435.
 
[3] Lenartowicz i Koszteyn, „Czy baraminy wyrażają...”, s. 58, 57.
 
[4] James A. Shapiro, „A 21st Century View of Evolution”; http://shapiro.bsd. uchicago.edu/21st_Cent_View_Evol.html
miepaj
O mnie miepaj

Nieformalny przewodniczący Grupy Inicjatywnej Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego (1993-1995), pierwszy przewodniczący Towarzystwa (w latach 1995-1998), redaktor naczelny organu Towarzystwa "Na Początku..." od 1993 roku do 2006 oraz (po zmianie tytułu) "Problemów Genezy" od 2013-.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie