Bycie razem w sytuacjach tego wymagających wypada nam średnio tzn. wychodzi raz lepiej, raz gorzej jednak owoce zostają najczęściej zaprzepaszczane.....Szczególnie na prawicy i wśród tych którzy się do kanonu wartości tradycyjnych odwołują.
Podobnie jest w życiu. O kilka słów za dużo, poczucie że się posiadło już pełnię wiedzy na temat osoby wchodzącej z nami w relacje......Ranimy się, kłócimy, różnimy. Pozornie zrozumienie wzajemnych różnic powinno nam pomóc w wejściu takie relacje które służą dobru wspólnemu. Wyjściem poza siebie i zawiązaniem konfederacji na rzecz czegoś co jest naszym Dobrem, którego nie możemy utracić. Nawet gdy za pierwszym razem lub kolejnymi razami się nie układa się tak jak tego oczekujemy. Ten nie zwycięża, który nie podejmuje walki i pracy nad czym mu najbardziej zależy. Jak widzimy szkoła myślenia politycznego jest powiązana ze szkołą życia. Warto podjąć trud zdania tego najważniejszego egzaminu. Mimo wszystko.
Wydaje się, że wybory prezydenckie zamknęły nam definitywnie jakieś szanse na "jaskółkę" w temacie porozumiewania się bez niepotrzebnych słów i czynów różnych nurtów prawicy. Choćby w obszarze wydarzeń rocznicowych. Jak się okazuje należy krzyknąć teraz - "Sersum Corda!" Marsz Grunwaldzki 2010. Impreza rokrocznie organizowana przez młodzież narodowo-konserwatywną spod znaku Młodzieży Wszechpolskiej pokazała, że chcieć to móc. Można być razem, a nawet trzeba. Wyciągnięnto rękę przy okazji organzacji tej edycji marszu do ludzi nauki, kultury, polityki (nawet niezwiązanych z nurtem narodowym - posłowie PiS Artur Górski, Stanisław Pięta czy też Janusz Korwin-Mikke), ale także do osób na co dzień wyrażających swój daleko idący dystans do tego co w życiu publicznym klasa (a może bezklasa?) polityczna funduje (raperzy Eldo i PiH). Dobra wola, szacunek, pokora. Pojawia się nadzieja, że mieszanka Idei, Tradycji, umiłowania historii i normalności wznosi się ponad osobiste plany, poglądy i oceny innych.
Nawet gdyby inni pukali się w czoło warto próbować robić to czego innym się nie udawało wcześniej. Warto zmierzyć się z Cudem, który był nierealny. Walka o przyszłość trwa.


Komentarze
Pokaż komentarze