Łukasz Karolak Łukasz Karolak
51
BLOG

Erupcja histerii czyli śmierć autentycznej refleksji

Łukasz Karolak Łukasz Karolak Polityka Obserwuj notkę 1

Na łamach bloga mojego znajomego Marcina Horały pojawiła się próba analizy tzw. bitwy o krzyż  "smoleński".

Co do jednego zgoda - nie podzielam także tej rzekomej atmosfery zwycięstwa, gdyż krzyż pozostał "tam gdzie ma być".  Oponuję natomiast przeciwko tezie o celowości tych wywołanych zamieszek przez obóz PO bądź pozostający z nim w dozgonnej symbiozie łysiakowy Salon. Przypominam, że krzyż ustawili harcerze. Spontanicznie. Jedynym pretekstem tych młodych ludzi była chęć uczczenia ofiar katastrofy. Nie ma się co łudzić - krzyż przed pałacem prezydenckim to element czasowego uczczenia ofiar - dlatego pomysł harcerzy (całkowicie słuszny), aby jak najszybciej stanął w tym miejscu pomnik-obelisk-tablica upamiętniający poległych. To, że Platformie i wszelkim przyległościom nie odpowiada, że w tym miejscu ludzie się modlą, palą znicze....i wyrażają swoje polityczne sympatie - całkowicie przeciwstawne w 99% przypadków PO - wcale mnie specjalnie nie dziwi, ani nie rusza w istotny sposób. Każdy zdoroworozsądkowo myślący człowiek wiedział, że żałoba narodowa nie przyniesie żadnego "pojednania", "zgody" czy też "przełomu politycznego". Politycy Paltformy natomiast doskonale rozgrywają na swoją korzyść całą sytuację. Niestety strona jak ją nazywa ją nazywa mój szanowny kolega - prawicowo-patriotyczna - jest całkowicie bezradna. Jak można opanować emocje, erupcje histerii, gotowość niektórych obrońców krzyża do przykucia się do tego krzyża? Jedno jest pewne - żadna intelektualna i chłodna kalkulacja nie przemówi do rozsądku.

Pragnę się odnieść także do rzekomych możliwości zrodzenia się ozdrowieńczego mitu założycielskiego ruchu społecznego w naszej Ojczyźnie. Polacy to niezwykły naród - zdolny do chwilowych i zwycięskich nieraz zrywów, natomiast pernamętnie nie wykorzystujący lekcji z nich płynących, trwoniący owoce z włożonego wysiłku. Wnioski na przyszłość wysuwa naprawdę ułamek społeczeństwa. Reszta z radością oddaje się zaciskaniu pętli na swoich szyjach. Nie mówię tego tylko w kontekście wydarzeń z 10.04, ale generalnie.

Nie przeceniałbym możliwości płynących z kompromitacji rządu które wymienia Marcin Horała. Zastępy polityków i klakierów tego rządowego układu zręcznie zbijają atak - fanatyzm, zacietrzewienie, przesada. Teraz doszło określenie "jarosławiści" dla ilustracji obrońców krzyża. Opinia społeczna chętnie to kupuje.

Zarówno Marcin jak i moja skromna osoba należymy do PiS. Mój kolega skłania się do propozycji dążenia przez stronnictwo o uzyskanie zawieszenia broni. Zwracam ponownie uwagę, że consensus jest już faktem. Ma stać pomnik. Inną kwestią jest, że prezydent-elekt w sławnym prasowym wywiadzie zapowiedział w domyśle maksymalnie szybkie pozbycie się tego krzyża zanim ów pomnik tam się pojawi w Jego miejsce. Angażowanie się polityków PiS w mojej ocenie może doprowadzić do dalszej bezradności wszystkich, którym zależy na godnym uczczeniu ofiar, szacunku do ludzi, którzy zareagowali  za nerwowo, ale z czystymi intencjami przyszli pod krzyż. Należy pamiętać, że każde "głośne" reagowanie przynosi zdwojony atak przeciwnika. Aby przejść do kontrataku nie musimy ujawniać pomyłów na Jego obejście i neutralizację.

 

 

 

 

 

Zachęcam także do odwiedzin i "polubienia" mojej strony społeczno-politycznej na FB Łukasz Karolak Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka