Ludwik Dorn dawno nie widziany na łamach "Naszego Dziennika" przemówił w sprawach bieżących
"Tuska pogrąży śledztwo, nie kryzys" - czytamy....
Z sejmowych ław trudno odnieść się człowiekowi do rzeczywistości taką jaka ona jest..
Przeciętnego Kowalskiego zaczyna coraz mniej interesować sprawa Smoleńska. Jeśli ktoś jeszcze wierzy w wyjaśnienie sprawy gratuluję mu dobrego humoru. Na pewno nie za naszego pokolenia to nastąpi jeśli w ogóle.
Po drugie Polacy mają to do siebie, że można im napluć w spokoju w twarz, a powiedzą że deszcz pada więc to że nastąpi scenariusz "grecki" doprowadzi prędzej do powszechnej anarchii, destabilizacji (nie daj Boże nawet formalnej wojny domowej) niż do rozliczenia rządów koalicji.
Dorn jest sympatyczny jako człowiek, ale Jego analiza nic nie wnosi do sprawy. Ludzie wychowani przez pudełko zwane TV uwierzą w każdy uśmiech na twarzy premiera niż fakty, które powinny zwyczajnie niepokoić każdego obywatela.....Ale obywateli w Polsce jest coraz mniej......


Komentarze
Pokaż komentarze