W tegorocznym budżecie Płocka 300 tys. zł pójdzie na programy zdrowotne...w tym in vitro. Jeszcze na grudniowej sesji autopoprawka do budżetu zawierała informację o programach zdrowotnych, ale jakie to programy są dokładnie wiedzieli jedynie radni SLD. Chce się krzyknąć jak nie wiadomo o co chodzi to idź zapytaj się o to tylko prezydenta miasta Płocka p. Andrzeja Nowakowskiego! Autorzy poprawki, żeby było bardziej śmieszniej (dla mnie straszniej) przekonują, że rezerwacja tej dużej kwoty (tutaj ważna uwaga - nagle radni PO i SLD zapomnieli o kryzysie!) jest podyktowana na wypadek wejścia w życie ustawy sejmowej dopuszczającej metodę zapłodnienia pozaustrojowego.
Znając historię tej ustawy nie wiadomo, czy zostanie uchwalona w tym roku, ale płoccy radni wolą być gorliwsi w szerzeniu postępu od kolegów z Wiejskiej. Szkoda, że nie zauważyli, że słoma wystająca z ich butów niczym się nie różni od tej, która wystaje z butów ich posłów....


Komentarze
Pokaż komentarze (3)