Pani Dorota Nieznalska jest niewinna - 11 marca 2010 roku zapadł prawomocny wyrok Sądu w sprawie wystawienia przez Jej osobę instalacji pod nazwą Pasja na przełomie 2001 i 2002 roku.
Zatanawiam się nad motywami postępowania owej "artystki", która obecnie w galerii EGO w Poznaniu wystawia kolejną instalację "artystyczną" pod tytułem „196 k.k.” będącą podumowaniem 8 lat procesu karnego. Nie muszę dodawać, że podsumowanie wyrażane jest projektem filmowo-fotograficznym okraszonym odniesieniami okołoreligijnymi lub metafizycznymi. Jednak nie na to chciałbym zwrócić Państwa szczególną uwagę. Osoba ta postanowiła najwidoczniej swoją aktywnością napisać opowieść bez końca, historię własnego męczeństwa z powodu ograniczonego umysłowo katotalibanu (słowo, które możemy znać m.in, z łamów NIE), które nie rozumie wyrazu artystycznego Jej prac.
Nie wiem w jakim kierunku i do jakiego celu zmierza pani Dorota Nieznalska. Może pozazdrościła tzw. celebrytom o których najczęściej dyskutują tzw. nasze środki przekazu, lubi kiedy się o Niej co jakiś czas głośno mówi, ponieważ wbija kij w zacofane mrowisko. Najsmutniejsze jest to, że takie medialne wypełniacze czasu - innego dobrego określenia znaleźć nie mogę - odwaracają uwagę opinii publicznej od spraw kluczowych celowo podsycając mniej lub bardziej tkwiące w Nas spory o relacje pomiędzy sferami sacrum i profanum w codzienności.
Lepiej w takim wypadku zwyczajnie postać, chwilę poczekać i...robić swoje znajdując czas na prawdziwą Kulturę.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)