Przez ostatni rok przypominaliśmy sobie o tragedii spod Smoleńska. Przypominaliśmy sobie ludzi którzy stracili w tej katastrofie życie. Była modlitwa, marsze, filmy, tablice ale niestety również kłamstwa i manipulacje. W czasie tego roku stosunek do Smoleńska stał się swoistym testem statusu społecznego. Pojawiła się wyklęta teza zamachu, teza traktowana jak największe bluźnierstwo.
Na temat motywów rosysjkich do dokonania takiej zbrodni pojawiło się już wiele głosów. Wszytskich wymienić nie sposób, ale przypomnijmy choćby szczytenergetyczny zorganizowany przez Prezydenta Kaczyńskiego który był wprost sprzeczny z interesami Rosji, przypomnijmy wojnę w Gruzji i interwencję dyplomatyczną zorganizowaną przez Ś.P. Prezydenta.
Przypadki na świecie pokazują, że wypadek ten jest niezwykły, nie tylko ze względu na jego ofiary ale i przebieg. W końcu dochodzi też przebieg śledztwa, niszczenie wraku, zacieranie śladów na miejscu katatstrofy, zmiana zeznań świadków, dziwna prca prokuratury rosyjskiej i polskiej i wciąż przebywające w Rosji wrak i czarne skrzynki. Wątpliwości ciekawie obrazuje ten film niezłomnego patrioty, który w swym środowisku i nie tylko zrobił bardzo dużo dla promowania postaw patriotycznych i podtrzymywania pamięci ws. tragedii.
Wiele osób w kraju zrobiło wiele by tę sprawę nagłaśniać, niestety niepokorni tracili pracę, byli szykanowani lub spychani na margines. Wczoraj na Krakowskim Przedmieściu Polacy wyszli uczcić pamięć ofiar, ale pokazali też swoje niezadowolenie z prowadzonego śledztwa, domagali się zmian w kraju, czyż nie tak powinien się zachować patriota?
Przez ostatni rok widzieliśmy kompromitację obecnego rządu na każdym polu: śledztwo, sprawy wojska, polityka historyczna, polityka zagraniczna, powódź. Być może da się wymienić więcej, czy ludzie patrzący na to mogą siedzieć cicho, jeśli tego nie widzą to może i tak. Ale jeśli widzą, boli ich to i są przekonani, że Polsce dzieje się krzywda to ich obowiązkiem bez względu na krytykę jest o tym mówić, jest nieść sztandar narodowej dumy i swej wiary, jest realizować polskie obowiązki, pamiętać o tym, że dobro kraju wymaga pracy.
Dziś zarzuty w kierunku niepokornych (gdyż władze objęły zaskakująco dziwny kurs w tej sprawie) są coraz głupsze. Dochodzą do tego, że próbuje się dyktować Jarosławowi Kaczyńskiemu gdzie i kiedy ma skladac kwiaty i znicze.
Ten rok sprawy nie kończy, pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś z całej tej sytuacji naród wyciągnie naukę, trzeba liczyć, że sprawa Smoleńska zosatnie wyjaśniona. Aby się tak stało trzeba tej nadziei dopomóc czynem.


Komentarze
Pokaż komentarze