Nasz-Parlament Nasz-Parlament
75
BLOG

"Już dzisiaj, który to raz, pędzi poczta przez las!"

Nasz-Parlament Nasz-Parlament Polityka Obserwuj notkę 2

Do walki o rynek przesyłek kurierskich w 2009 roku przygotowują się dwie nowe firmy – Ruch i In Post. Dla Poczty Polskiej, która obecnie kontroluje ok. 90 procent tego segmentu, nie jest to dobra wiadomość. My, obywatele – mamy nadzieję, że dla nas jest!

 

W związku z prawdopodobnym, przyszłorocznym spowolnieniem gospodarczym, firmy, które do tej pory obsługiwały głównie zlecenia dużych firm, zaczęły obawiać się o swoje przychody. Pewnego rodzaju ratunkiem dla nich może okazać się pozyskanie dużej ilości drobnych, pojedynczych klientów. Ruch i In Post chcą przede wszystkim „zawojować” segment przesyłek kurierskich w tzw. e-handlu. Oznacza to, że ceny przesyłek kurierskich towarów zamawianych w Internecie przez użytkowników mogą spaść i to znacznie.

 

Ruch, którego dostawcy codziennie rozwożą prasę i produkty FMCG (szybko rotujące w punktach sprzedaży) po całym kraju, miałby wejść na rynek jeszcze w grudniu tego roku. Gorący okres przedświąteczny to znakomity czas dla firm kurierskich na osiągnięcie dużych zysków. Wciąż jednak niewiadomo czy Ruch zdąży.

In Post jako firma kurierska na rynku funkcjonuje już od jakiegoś czasu. Pozostaje jednak wciąż na uboczu, „tłamszony” wciąż przez wiodącą prym Pocztę Polską. Zdaje się, że nie pomógł mu specjalnie sprytny zabieg z doklejoną, metalową plombą. Korzystający z usług In Post-u używają firmowych kopert z blaszką, stanowiącą dodatkowe obciążenie o ok.30 gramów. Jest to pewien sposób na obejście funkcjonujących wciąż (do 2013 roku) absurdalnych przepisów, w których Poczta Polska ma wciąż monopol na przesyłki ważące mniej niż 50 gramów, chyba że inny operator zaproponuje za taką przesyłkę cenę znacznie wyższą niż cena funkcjonująca w PP – 1,35zł. Tak skonstruowany przepis próbuje się usprawiedliwić tym, że PP musi obsługiwać także te mało rentowne obszary Polski, gdzie inni operatorzy w ogóle nie docierają.

Zatem In Post postanowił wreszcie powalczyć o dodatkowych klientów i rozpocząć dostarczanie przesyłek z towarami zakupionymi przez Internet.

Prezes In Postu zapewnia: „Zmienimy standardy. To klient będzie decydować, o której chce odebrać paczkę.” - I niech tak się stanie.

 

A sama Poczta Polska  pod lupą NIK-u. NIK podjął się „wielkiej i drobiazgowej” kontroli po licznych głosach klientów i krytycznych doniesieniach mediów. Nieterminowe dostarczanie listów, kolejki do okienek czy zagubione przesyłki to tylko niektóre z problemów jakie ostatnio spotykały nas przy korzystaniu z usług PP.

„Każda kontrola nas cieszy, bo pozwala przyjrzeć się naszej pracy okiem niezależnego obserwatora, który przedstawi konstruktywne wnioski – uważa Lech Skowron, dyrektor Biura Kontroli Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej. Ciekawe czy po kontroli NIK-u pan dyrektor cieszył się będzie równie mocno.

W końcu Poczta Polska to nie piekarnia, że się pali, a pracownicy są w pracy, a nie na wyścigach i swoje przerwy mieć muszą!

Obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka