„Na krańcowe zło krańcowe środki?” Główną konsekwencją wprowadzenia nowej ustawy byłoby usunięcie władz mediów publicznych. W założeniu zarządy Telewizji Polskiej i Polskiego Radia mają być jednoosobowe, a rady nadzorcze liczyć do pięciu członków.
Poza tym w 2010r. zlikwidowany miałby zostać abonament radiowo-telewizyjny, a na jego miejsce planuje się utworzyć Fundusz Zadań Publicznych. Nasza władza zaczyna lubować się w funduszach. Ten miałby być zasilany wpływami budżetowymi z podatku VAT od działalności medialnej. Funduszem zarządzałaby trzyosobowa Rada Powiernicza.
Z Funduszu Zadań Publicznych według założeń mogłyby być finansowane „misyjne” produkcje nadawców komercyjnych. Podjąć by się należało doprecyzowania nieostrego pojęcia „misyjne”, żeby „nasz misjonarz” nie czuł się później pożarty.
Nowa ustawa o zadaniach publicznych w dziedzinie usług medialnych, bo taka jest jej pełna nazwa, zakłada także połączenie regionalnych oddziałów TVP z regionalnymi spółkami PR we wspólne jednostki. Miałyby one produkować jedno wspólne pasmo programowe (tzw. licencje programowe).
Rady programowe działające przy każdej spółce nadawcy zastąpiłaby jedna Rada Programowa działająca przy KRRiT.
„Chcemy iść na ratunek i Polskiemu Radiu, i Telewizji.(...) Jesteśmy więc gotowi i zdecydowani działać na rzecz mediów publicznych.”- powiedział w wywiadzie dla Sygnałów Dnia Wojciech Olejniczak.
No to do roboty!
„Aj, Mopsik malusi!
Skoro szczeka na słonia,
Jak silny być musi.”
Poza tym w 2010r. zlikwidowany miałby zostać abonament radiowo-telewizyjny, a na jego miejsce planuje się utworzyć Fundusz Zadań Publicznych. Nasza władza zaczyna lubować się w funduszach. Ten miałby być zasilany wpływami budżetowymi z podatku VAT od działalności medialnej. Funduszem zarządzałaby trzyosobowa Rada Powiernicza.
Z Funduszu Zadań Publicznych według założeń mogłyby być finansowane „misyjne” produkcje nadawców komercyjnych. Podjąć by się należało doprecyzowania nieostrego pojęcia „misyjne”, żeby „nasz misjonarz” nie czuł się później pożarty.
Nowa ustawa o zadaniach publicznych w dziedzinie usług medialnych, bo taka jest jej pełna nazwa, zakłada także połączenie regionalnych oddziałów TVP z regionalnymi spółkami PR we wspólne jednostki. Miałyby one produkować jedno wspólne pasmo programowe (tzw. licencje programowe).
Rady programowe działające przy każdej spółce nadawcy zastąpiłaby jedna Rada Programowa działająca przy KRRiT.
„Chcemy iść na ratunek i Polskiemu Radiu, i Telewizji.(...) Jesteśmy więc gotowi i zdecydowani działać na rzecz mediów publicznych.”- powiedział w wywiadzie dla Sygnałów Dnia Wojciech Olejniczak.
No to do roboty!
„Aj, Mopsik malusi!
Skoro szczeka na słonia,
Jak silny być musi.”


Komentarze
Pokaż komentarze (2)