Nasz-Parlament Nasz-Parlament
23
BLOG

Karani wybieralni

Nasz-Parlament Nasz-Parlament Polityka Obserwuj notkę 0
"Dzisiejsi ludzie chcieliby pojutrzejsze życie kupić za przedwczorajszą cenę.”

W Sejmie zalega właśnie poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików wojewódzkich. Na najbliższej sesji parlamentu, która rozpocznie się 16 grudnia, projekt będzie miał swoje pierwsze czytanie, a uzasadnienie przedstawi poseł PSL-u – Józef Zych.
A o co rzecz się rozchodzi?
O przestępców tym razem. W opisie projektu czytamy, że postuluje się wprowadzenie dodatkowego przepisu, który nie pozbawi osób karanych za przestępstwo umyśle ścigane z oskarżenia publicznego prawa wybieralności do rad czy sejmików. Miałoby to mieć miejsce w sytuacji, w której taka osoba zostaje uznana winną popełnienia występku, ale sąd z jakiegoś powodu od wymierzenia kary odstępuje na rzecz świadczenia pieniężnego dla instytucji społecznej.
W Kodeksie Karnym znajdujemy tylko jeden przepis, który obliguje sąd do odstąpienia od wymierzenia kary: następuje to w sytuacji, gdy przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu (swoją drogą w nowelizacji KK jest postulat, by ten przepis został zmieniony). W pozostałych przypadkach sąd wedle swojego uznania może od wymierzenia kary odstąpić np. gdy przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nie przekraczającą trzech lat lub alternatywnie karami: grzywny lub ograniczenia wolności, a społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna. Wymierza przy tym jednocześnie środek karny (jak np. wspomniane właśnie wyżej świadczenie pieniężne) oraz mniema, że wszystkie cele kary zostały spełnione.

Reasumując, gdy w arbitralnej i niezawisłej ocenie sądu odstępuje się od wymierzenia kary człowiekowi, który przestępstwo popełnia – popełnia, bo w końcu dopuszcza się czynu, który w ustawie został zabroniony i spenalizowany, to wielce kontrowersyjnym jest fakt, że taki przestępca może się wykupić od surowszej kary, płacąc. Przypomina to trochę instytucję średniowiecznego odpustu – gdy winy można było odkupić mamoną. A może jest to jakaś forma legalnego łapówkarstwa, w której nie trzeba tracić obywatelskich przywilejów?

I tylko ciśnie się na usta Oskar Wilde: „Nikt nie jest na tyle bogaty, by odkupić własną przeszłość.” W Sejmie powinni się nad tym zastanowić.

Obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka