Nasz-Parlament Nasz-Parlament
32
BLOG

Słowo się rzekło, odszkodowanie się płaci

Nasz-Parlament Nasz-Parlament Polityka Obserwuj notkę 6

Posłowie PiS domagają się zmiany prawa prasowego. Zalegający w Sejmie od kilku miesięcy, na pozór powściągliwy projekt, okazuje się punktem zwrotnym w zakresie uregulowania granic swobody krytyki prasowej i odpowiedzialności dziennikarskiej. Zgodnie z jego założeniami, kodeks karny zostaje uszczuplony o przestępstwa zniesławienia i zniewagi. Tym samym wszelkie zachowania przeciwko czci, uznawane dotychczas za przestępstwa, tracą swój przestępczy charakter i nie będą skutkować odpowiedzialnością karną. 

 

Dziennikarz, który pomawia lub publicznie znieważa inną osobę, nie będzie się odtąd obawiał grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności. Myli się jednak ten, kto sądzi, że PiS walczy o dobro dziennikarzy. Jak się okazuje, według postanowień projektu znacznie łatwiej dopuścić się naruszenia dóbr osobistych.

Dobra te będą naruszane za każdym razem, kiedy podawany przez dziennikarza do publicznej wiadomości zarzut okaże się nieprawdziwy. Nie ma znaczenia, czy dziennikarz dołożył przy tym należytej staranności i rzetelności, czy korzystał z wiarygodnych źródeł i przekazał pewną – jego zdaniem – informację. Przedstawianie nieprawdziwych wiadomości zawsze zostanie uznane za bezprawne i obciąży odpowiedzialnością dziennikarza.

Dodatkowo naruszenie przez media: czci, wizerunku lub tajemnicy korespondencji, będzie odtąd skutkować rozszerzoną odpowiedzialnością cywilną.

Według projektu, każdy, czyje dobro osobiste zostało naruszone działaniem dziennikarza, będzie mógł żądać zaniechania tego działania oraz usunięcia skutków naruszenia. Osoba poszkodowana otrzyma odszkodowanie, ilekroć udowodni, że stawiany jej w mediach zarzut okazał się nieprawdziwy.

Możliwości uzyskania odszkodowania zwiększają się tym bardziej, że odpowiedzialnością majątkową za opublikowanie materiału prasowego obarczony zostaje wydawca. Jako, że dobytek dziennikarza może nie wystarczyć na pokrycie całości odszkodowania, przeniesiono odpowiedzialność majątkową za jego teksty na znacznie bardziej majętnego wydawcę. Wydawca poniesie odpowiedzialność ze swojego majątku za każdym razem, kiedy na łamach jego pisma dojdzie do opublikowania materiału naruszającego cudze dobro osobiste, nawet jeśli zawinił autor, redaktor lub inna osoba.  Intencje posłów PiS związane z proponowanym projektem wydają się jasne. Cóż po tym, że dziennikarz odwoła zarzut w razie jego nieprawdziwości? Cóż z tego, że pójdzie do więzienia za znieważanie i poniżanie w oczach opinii publicznej? Kłapał dziobem, niech zapłaci! Najlepiej razem z wydawcą.

Obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka