148 obserwujących
97 notek
401k odsłon
  2809   0

Skandaliczny podpis Millera w sprawie czarnych skrzynek Tu-154m.

 Skandaliczny podpis Millera oddającego Rosjanom czarne skrzynki Tu-154m.

Podstawowe pytanie, które powinno być zadawane codziennie przez wszystkich zainteresowanych polityków i dziennikarzy brzmi:

„Na czyje polecenie były minister MSWiA Jerzy Miller, wbrew woli prokuratorów i ekspertów kierowanej przez niego komisji oddał wrak samolotu i czarne skrzynki Rosjanom i kto tą decyzję może osądzić i zmienić?

16 stycznia 2012 r. na konferencji prasowej naczelnej prokuratury wojskowej, zostały opublikowane  stenogramy rozmów z kokpitu Tu-154m odczytane przez ekspertów z Instytutu Shena w Krakowie.

Na tej samej konferencji Prokurator Generalny Andrzej Seremet opowiedział o swojej wizycie w Moskwie z okazji rocznicy powstania rosyjskiej prokuratury[1]. Prokurator Seremet  chciał uzyskać od Rosjan zwrot czarnych skrzynek z Tupolewa i zwrot wraku samolotu.  Wrócił z obietnicą zadaszenia przez Rosjan miejsca gdzie od 22 miesięcy leży wrak polskiego samolotu. Na konferencji prasowej prokuratury wojskowej [2] - Seremet uznał tę obietnicę za "sukces".

            SPRAWOZDANIE PROKURATORA SEREMETA Z WIZYTY W MOSKWIE W STYCZNIU 2012R.

- sprawa wraku samolotu

Prokurator opisując spotkanie w Moskwie podkreślił, że rozmawiał o :

- konieczności przekazania stronie polskiej wraku samolotu i oryginałów czarnych skrzynek”.

Prokurator powiedział dalej „że jest rzeczą powszechnie znaną, że istnieje pewna zależność, że te przedmioty stanowią dowody w śledztwie rosyjskim i dopóty dopóki nie zostanie ono ukończone, te dowody według rosyjskich śledczych nie zostaną przekazane stronie polskiej

- Seremet mówił też o "perspektyw czasowych" dotyczących zwrotu Polsce czarnych skrzynek i wraku samolotu. Powiedział, że Rosjanie nie są w stanie podać terminu zwrotu głównych dowodów, bo to zależy od terminu przeprowadzenia badań i ekspertyz, a rosyjskie prawo nie określa biegłym terminu wykonania zleconego oględzin. Dlatego określenie terminu zwrotu dowodów  nie jest możliwe.

Kiedy wrak samolotu i czarne skrzynki powinny wrócić do Polski.

Zgodnie z załącznikiem 13 Konwencji Chicagowskiej według, której było prowadzone badanie wrak samolotu i główne czarne skrzynki powinny zostać natychmiast przekazane Polsce najpózniej po ukończeniu śledztwa komisji MAK a więc w styczniu 2011 roku. (wiedza ta pochodzi od byłego eksperta brytyjskiej komisji ds.badania wypadków lotniczych). Słowo najpózniej oznacza, że mogły zostać one przekazane wcześniej o ile byłaby dobra wola Rosjan i gotowość do przejrzystości śledztwa. Prawo międzynarodowe nie przewiduje automatycznego przekazania tych dowodów w jurysdykcję prokuratory rosyjskiej. To, że zostały one przekazane stronie rosyjskiej musi wynikać z zgody rządu polskiego.

Według materiałów zawartych na stronie 143/144 „Białej Księgi Zespołu Parlamentranego ds.wyjaśnienia tragedii smoleńskiej pod przewodnictwem ministra Antoniego Macierewicza” zgodę taką wbrew swoim ekspertom podpisał w maju 2010 roku były minister MSWiA a zarazem od 28 kwietnia 2010 przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) [3].

Uwaga: Dokument ten obejmuje tylko  czarne skrzynki samolotu a nie wrak samolotu, który wedle oficjalnej wiedzy przy bierności rządu bezkranie zostaje przetrzymywany przez Rosjan.

Załącznik nr 80

Miejsce zdarzeni: Moskwa

Czas zdarzenia: 31 maja 2010

Artykuł 3

MAK, jako organ prowadzący badanie techniczne, zabezpiecza przechowanie opieczętowanych przez obie Strony oryginałów zapisów rejestratorów pokładowych w celu wykluczenia jednostronnego dostępu do nich.

Przekazanie Rzeczypospolitej Polskiej oryginałów zapisów rejestratorów pokładowych może zostać dokonane na podstawie decyzji właściwego organu Federacji Rosyjskiej po zakończeniu śledztwa lub dochodzenia sądowego(...)

Na mocy Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 27 kwietnia 2010 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, przewodniczący Komisji badającej katastrofę polskiego Tu-154 w Smoleńsku podlega bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów, Donaldowi Tuskowi[4]. 

Przypominam jeszcze raz, że w dniu 20 kwietnia 2010 roku eksperci kierowanej przez Jerzego Millera komisji[5] i polscy prokuratorzy od samego początku domagali się dostępu lub przekazanie Polsce wraku samolotu i jego czarnych skrzynek więc decyzje Jerzego Millera o udostępnieniu rosyjskiej prokuraturze na czas nieokreślony głownych dowodów (wraku samolotu i czarnych skrzynek) była decyzją, która wydaje się jednoznacznie działała na szkodę komisji, którą kierował i Państwa, którego był ministrem.

Sprawą kluczową powinno być dla polskich mediów i polityków wyjaśnienie z czyjego polecenia i na jakiej podstawie minister Jerzy Miller podpisał dokument dający rosyjskiej prokuraturze nieograniczoną czasowo możliwość przetrzymowania tych najważniejszych dowodów.

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale