Obóz salonowo-towarzyski skupiony wokół Platformy Obywatelskiej i jej kandydata na prezydenta przeszedł właśnie do kolejnej, wyższej fazy polityki miłości. Dotychczasowa nieskuteczna, jak się zdaje, kampania nienawiści skierowana przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu i znacznej części społeczeństwa, która go popiera, przeradza się właśnie w wojnę domową. Obwieścił to po dzisiejszym spotkaniu Bronisława Komorowskiego z jego honorowym komitetem wyborczym reżyser Andrzej Wajda. Czekam z niepokojem na ustosunkowanie się Donalda Tuska do kuriozalnej wypowiedzi reżysera. Czy w oficjalnej strategii wyborczej PO poza całą gamą chwytów pijarowskich ("wszyskie chwyty dozwolone") bierze się pod uwagę także rozwiązanie pt. "wojna domowa"? Czy Donald Tusk znany z minimalnej asertywności, co możemy obserwowac chocby w związku z rosyjskim śledztwem po smoleńskiej katastrofie, będzie w stanie przeciwstawic się szaleństwu, które w sposób oczywisty dotknęło takie osoby jak pan Wajda czy Bartoszewski? Czy ktos taki będzie w stanie podołac temu wyzwaniu? To już chyba ostatnia szansa dla Tuska, by zachowac się przyzwoicie. Niestety, logika jego dotychczasowych posunięc raczej wyklucza jakąkolwiek nadzieję na przyzwoitosc.
60
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)