Wirtualna Polska kontynuuje swój udział w kampanii prezydenckiej kandydata specjalnej troski mediów mainstreamowych, Bronisława Komorowskiego. Pod wiszącym na samej górze doniesień tytułem „Były doradca zdradza, jaki jest Komorowski” kryje się obszerny wywiad z niejakim Jarosławem J. Szczepańskim, przedstawionym jako były doradca Komorowskiego i ekspert ds. PR. Cała publikowana rozmowa to oczywisty element medialnych zmagań o neutralizację rozpaczliwego wizerunku kandydata na prezydenta – zresztą jak to w naszych realiach bywa - nawet za cenę ośmieszenia się i dalszej utraty wiarygodności polskojęzycznych mediów. Na czytelniku zapewne zrobi wielkie wrażenie, a być może nawet nim wstrząśnie, opinia byłego a może wciąż pracującego dla marszałka pijarowca, negująca rzekomy brak charyzmy i liczne wpadki i gafy, podkreślająca natomiast jego pracowitość i odporność na stres. Logicznie rzecz biorąc należało się bowiem spodziewać, że osoba współodpowiedzialna za marketingowe dyspozycje Komorowskiego przyzna, że po latach ciężkiej pracy jest on bezwartościowym kołkiem i w najlepszym razie materiałem na niezłego gajowego.
Doprawdy trzeba być mistrzem pijaru, by nie dostrzec znikomej wiarygodności i zerowego obiektywizmu wypowiadanych przez tego typu osoby opinii. Wydaje się oczywiste, że budowanie w ten sposób wizerunku kandydata Komorowskiego z założenia jest raczej przeciwskuteczne, bo wzmacnia przekonanie o jego zagubieniu, niesamodzielności i marketingowej bezradności. Oferowane przez p. Szczepańskiego w podobnej formie i okolicznościach – rozpaczliwie, doraźnie na prędce, w gorączce końcówki kampanii - świadectwo inteligencji i rozlicznych politycznych talentów marszałka, pachnie groteską i świadczy jak najgorzej o zawodowych kwalifikacjach jego byłego doradcy, jego aktualnych doradców no i odpowiedzialnych za publikację tych wynurzeń ludzi z internetowego portalu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)