- Hallo, tak słucham…
-…..
-…A, to ty…co jest? - słuchaj, jeżeli dzwoni Obama, to mu powiedz, że u nas jest weekend, przed dziewiątą rano.
-…..
- O masz ci, dobry początek – no zaczynaj od tej dobrej…
-…..
- No co ty, piłeś coś w nocy? Co tam się u was dzieje, co to za wystrzały?
-…..
- Koledzy otwierają szampany, prawdziwe francuskie…?
-…..
- Spokojnie, powtórz, kogo mamy z głowy?
-…..
- Jakaż piękna lista nieobecnych. To pewne, sprawdzone na bank?
-…..
- No, a te złe wiadomości…
-…..
- Szkoda go, dobrze podawał mi piłkę. Jeszcze ktoś z naszych?
-…..
- No tak, ktoś przecież musiał z nimi polecieć …Może i dobrze przynajmniej nie będą mogli bredzić o spisku.
-…..
- I co teraz? Coś trzeba będzie zorganizować, nie..
-…..
- No nie żartuj, nigdzie nie lecę – jest sobota, jutro niedziela dzień święty. O jedenastej mamy umówiony mecz, a potem obiad u biskupa.
-…..
- …Jakiego biskupa? U tego naszego…może niech leci…ten…
-…..
- Sam pułkownik się zapowiedział, no to sprawa rzeczywiście wygląda na poważną. Nie ma rady, jadę, organizuj wyjazd – tylko żadnych Jaków i Tupolewów. No przecież nie będziemy ciągle kłócić się o samolot, w końcu stało się coś nadzwyczajnego. Możesz mu zaproponować rządową maszynę. Musimy wykazać maksimum dobrej woli – w obliczu takiej tragedii. No dobra, wiadomo, jak to ma wyglądać w szczegółach?
-…..
- O nie, na żadne rozmowy o gazie się nie piszę, mam już tego potąd. O czym tu gadać, przecież wszystko dostali. Dzwoń zaraz do Waldka, niech się szykuje, jedzie z nami, w końcu gaz to jest ich interes. Ja będę stał na czele delegacji.
-…..
- Dobra, za godzinę jestem na miejscu. Zaraz, zaraz, jeszcze jedno. Wiadomo, co się właściwie stało?
-…..
- Błąd pilota albo naciski najważniejszego pasażera – mówisz? Dobra, niech będzie błąd pilota – teraz najważniejsza jest empatia i współczucie, a potem w profesjonalnym śledztwie - wszystko jest możliwe, wszystko w rękach niezależnych śledczych. Jakby dzwonił Obama to możesz go już łączyć. Aha, no i zadzwoń do chłopaków, przekładamy mecz na pierwszy możliwy termin.


Komentarze
Pokaż komentarze