Bełkotliwe przeprosiny Bronisława Komorowskiego ("Eksperymentalnie mogę przeprosic za Palikota, Niesiołowskiego, czy Kurskiego"), jako żywo przypominają sposób odmowy Kwaśniewskiego udziału w jednej z sejmowych komisji śledczych: "mogę się stawic, mogę zaśpiewac, mogę zatańczyc - tylko po co?". Wbrew pozorom konkluzja także ta sama - po co komu tego typu pseudoprzeprosiny?
349
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)