Okazuje się, że Mazurek, red. Mazurek, „nie chodząc więcej pod pałac” wcale nie zamierza zawinąć do jednej z kilku wygodnych medialnych przystani, o co ponoć podejrzewa go liczne grono blogerskich anonimowych zawistników. W każdym razie tak deklaruje on sam – samotny biały żagiel na wzburzonym morzu polskich paranoi, nieoceniony mistrz dobrego smaku, ciętej riposty i zabójczej złośliwości. No, no...odmówić TVN-owi w czasach tak powszechnego parcia na szkło… . A przecież czarowi kolorowej telewizji uległo już tylu wybitnych, którym też ani w głowie chodzić pod pałac, że wspomnę choćby Mellera, Prokopa, czy Hołownię. A tam Hołownia! Nasz bohater pozostaje obojętny nawet na przewrotne umizgi takich tuzów, jak Kuczyński Waldemar, Hołdys Zbigniew i Blumsztajn Seweryn.


Komentarze
Pokaż komentarze