To ciało kiedyś uginać się będzie pod ciężarem namiętności,
którą nazywać będzie miłością
krok za krokiem dojrzewać będzie człowiek
w tobie
krok upadek krok upadek… Człowiek
a słowa, choć na ustach, wydobywać będziesz z głowy
żeby je puszczać pocałunkiem
w zapomnienie
Dziś patrzę na początek drogi. Walczysz. Walczę.
Z sobą. O ciebie.


Komentarze
Pokaż komentarze