Doniósł, za to, że ten, nieopatrznie ufając wspomnianiemu, podzielił się z nim swoimi niepoprawnymi politycznie przekonaniami, wynikającymi, jak można sądzić, z własnych doświadczeń, o których przyszły donosiciel nie miał pojęcia?
Owanuta na swoim blogu:
"Pańskie słowa:
"Mówię o szerszym ujęciu problemu obarczania Żydów winą za własne niepowodzenia życiowe i ułomności, co jest zachowaniem dość powszechnym..."
przywołały w mojej pamięci zdarzenie sprzed lat. Leżałem w bostońskim szpitalu. Prowadzący lekarz, nad wyraz miły i ciekawy świata lubił sobie ucinać ze mną pogawędki. W czasie jednej z nich powiedział mi, że w tym szpitalu pracuje dwóch pielęgniarzy Polaków i zaproponował, że ich zaraz do mnie wyśle, aby mnie trochę podnieśli na duchu. Po chwili wyczuł brak mojego entuzjazmu i zaczął dociekać przyczyny. Usłyszawszy, że jedną z nich jest antysemityzm, którego nie lubię i który mnie nad wyraz męczy, okazał zdziwienie. Wyjawił, że sam jest Żydem (czego ja nie wiedziałem), fakt znany doskonale jego dwóm polskim kolegom, i kontynuował mówiąc, że będąc wyczulonym na te sprawy, z całą pewnością zauważyłby gdyby, którykolwiek z nich był antysemitą.
Zmieszany takim rozwojem sytuacji, zaskoczony jego obroną dobrego imienia moich rodaków, poczułem się jak zdrajca i oszczerca. Temu i osłabieniu chorobą, należy przypisać to co zaproponowałem. Zaproponowałem mianowicie zakład, że jeśli w ciągu 30 minut luźnej rozmowy z nimi nie padnie nic co za antysemityzm da się poczytać, ja stawiam mu szampana. Umowa obwarowana była ścisłym zakazem wciągania na tematy "śliskie", podprowadzania, czy prowokowania reakcji w jakikolwiek sposób.
Pierwszy z pielęgnierzy, już w czasie powitania powiedział: przysłał mnie do ciebie ten Żydek...
Drugi, był sympatycznym, wykształconym panem z nienagannymi manierami. Pogrązyliśmy się w rozmowie, zapomniełem o zakładzie. Szybko okazało się, że ów pan jest laryngologiem z Polski. Wiedziałem, że mieszka w Stanach już siedem lat, zapytałem zdumiony:
- Czemu nie nostryfikujesz dyplomu, tylko tyrasz jako zwyklły pielęgniarz?
Miły pan odpowiedziął - Nic nie rozumiesz, nie wiesz w czyich rękach są te wszystkie komisje nostryfikacyjne?
Sprowadzony tak brutalnie na ziemię, z rezygnacją zapytałem - Nie, nie wiem. W czyich są rękach?
- Jak to w czyich? w żydowskich! - powiedział wyzwalając mnie z konieczności kupowania szampana...
Postawa mojego lekarza, pełna życzliwości, troszkę nawet naiwnej, gotowość do myślenia o ludziach z sympatią i wiarą, nie była absolutnie żadnym wyjątkiem, wśród poznanych przeze mnie Żydów. Zwyczajnie i po prostu, nie miałem nigdy okazji napotkać "Polakożercy". Udało mi się. Musiałem mieć jakieś wyjątkowe szczęście, bo wiem, że przecież muszą tam gdzieś być. Tak przecie gminna wieść niesie...
OWANUTA 1392917 | 23.07.2010 19:05"
http://nuta.salon24.pl/209439,jew-watch-notatka-sarkastyczna#comment_2987779
"Zaproponowałem mianowicie zakład, że jeśli w ciągu 30 minut luźnej rozmowy z nimi nie padnie nic co za antysemityzm da się poczytać, ja stawiam mu szampana." rzekł był Owanuta,
fragment "wyzwalając mnie z konieczności kupowania szampana" oznacza, jak sądzę, że Owanuta poszedł lub pobiegł z uzyskaną informacją do lekarza,z którym się założył, a przy tym, jak wynika z opisu, w jakimś stopniu lekarz był przełożonym tego pielęgniarza. Być może to lekarz odwiedził Owanutę, w każdym razie uzyskana przez Owanutę "wiedza" o przekonaniach pielęgniarza z dyplomem lekarza, z każdym krokiem pana (nomen omen) Włodzimierza, badź krokiem lekarza "śpieszącego" do jego łóżka, w coraz większym stopniu nosiła znamiona donosu, czym jak z dumą głosi Owanuta, w końcu się stała, "wyzwalając go z [od] konieczności kupowania szampana" jak napisał Pawka Włodzimierz Owanuta, łowca antysemitów własnej definicji.
Nie wiem co stało się z pielęgniarzem. Wiadomo za to, że "wywiadowca" na jednym z oddziałów (sekcji) szpitalnych doszedł do pełnej sprawności i kontynuuje swoją misję tropienia antysemitów, bazując na tych samych podstawach etycznych oraz definicjach i rozumieniu terminów, które bez żenady zaprezentował.

skan historii o dobrych Żydach oraz złych, niedobrych Polakach:
http://s4.ifotos.pl/img/donosjpg_nxprwhn.jpg


Komentarze
Pokaż komentarze (29)