O Ukraińcu zbrodniarzu z SS:
Informacje agencyjne wzbudziły zainteresowanie niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Prokurator Thomas Will z Centralnego Urzędu Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu powiedział, że nic nie wskazuje na to, by w Niemczech prowadzono wcześniej śledztwo w tej sprawie. Informacje przekazane przez AP mogą być - jego zdaniem - impulsem do podjęcia dalszych badań, które mogą prowadzić do wdrożenia postępowania karnego.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/55837-w-stanach-zjednoczonych-odnaleziono-zbrodniarza-wojennego-ktory-mogl-brac-udzial-w-tlumieniu-powstania-warszawskiego-bedzie-deportacja
W sprawie Niemców zbrodniarzy z SS-Dirlewanger:
"Śledztwo przeciwko katom Warszawy, czyli członkom Brygady SS Oskara Dirlewangera umorzono po trzech latach ze względu na "niewykrycie sprawców". Jak napisano w dokumentach przesłanych do IPN, "Na podstawie informacji przekazanej przez Prokuraturę w Koblencji ustalono, że w Archiwum Federalnym w Koblencji nie ma żadnych dokumentów odnoszących się do udziału niemieckich żołnierzy w walkach w okolicy Placu Teatralnego podczas Powstania Warszawskiego, jak również dokumentów dotyczących Brygady Dirlewangera.
Dokumentów dotyczących przedmiotu śledztwa nie odnaleziono również w kartotekach Centrali w Ludwigsburgu." Śledztwo niemieckie w sprawie zbrodni na Polakach nie wyszło wiec poza kwerendę archiwów w Koblencji i Ludwigsburgu."
http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/niemcy-scigaja-wybranych-zbrodniarzy,7140688035
Sadystyczne gwałty na Polkach były znakiem rozpoznawczym dirlewangerowców podczas rzezi Woli. – Widziałem jednego z nich, jak gwałcił Polkę na stole. Pod koniec wyjął nóż, rozpłatał jej brzuch i klatkę piersiową aż do gardła – opowiada na nagranym dla Muzeum Powstania Warszawskiego świadectwie o swojej służbie w Warszawie Mathias Schenck.
"Ścigając dirlewangerowców, oprawców Warszawy" (2008)
http://www.rp.pl/artykul/144823.html
Skończyło się na niczym.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)