...i presji na cywilizację łacińską.
Fragmenty wywiadu Aldony Zaorskiej ze Stanisławem Michalkiewiczem.
tygodnik Polska Niepodległa, 11.11.2013
"(...) W strategii marksizmu kulturowego chodzi o dokonanie rewolucji na terenie kulturowym, chodzi o to, jak mówił Gramsci, żeby do kultury burżuazyjnej wprowadzić tzw. ducha rozłamu, tzn. żeby tym kategoriom kulturowym tradycyjnym nadać zupełnie nową, odmienną treść. I to się robi. Pamiętać trzeba, że państwo socjalistyczne ma charakter totalitarny i jak każde państwo totalitarne nie toleruje żadnej władzy poza własną. Nie toleruje władzy rodzicielskiej, bo to też jest władza i w dodatku autonomiczna względem państwowej, nie toleruje władzy religijnej, bo to też jest władza i w dodatku autonomiczna względem władzy państwowej itd. Dlatego mamy walkę z rodziną, walkę z Kościołem instytucjonalnym - wszystko w imię tego totalniactwa. Warto zwrócić uwagę na to, co śpiewali marksiści-leniniści w swoim hymnie czyli Międzynarodówce - "przeszłości ślad dłoń nasza zmiata".
Co jest więc tym śladem?
Cywilizacja łacińska, znienawidzona przez dwie bardzo łatwe do wyodrębnienia grupy - Żydów i socjalistów. Przez Żydów dlatego, że jednym z fundamentów cywilizacji łacińskiej jest etyka chrześcijańska , a chrześcijański uniwersalizm podważa, a nawet w pewnym sensie ośmiesza żydowskie roszczenia do wyjątkowości. W związku z tym, Żydzi od dwóch tysięcy lat nienawidzą łacińskiej cywilizacji i jak tylko mają okazję to próbują ją obalić w taki czy inny sposób. Socjaliści z kolei nienawidzą łacińskiej cywilizacji ponieważ jest ona elementem starego porządku, który oni chcą zniszczyć. Problem tylko w tym, że nie proponują żadnego alternatywnego rozwiązania - a mówiąc wprost nie wymyślą, żadnej nowej cywilizacji. I rzeczywiście ten proces obejmuje całą Europę, a nawet więcej niż Europę, bo również Stany Zjednoczone. Właśnie w nim należy upatrywać źródeł presji na narody europejskie, którym na poziomie ponadnarodowym narzuca się różne pomysły, które prawdopodobnie zostałyby odrzucone na poziomach narodowych. Warto zauważyć, że w wyniku tej potwornej presji w europejskich narodach budzi się reakcja odwrotna - właśnie reakcja nacjonalistyczna, reakcja patriotyczna, atakowana przez niektóre kręgi.
Lewackie?
Nie tylko. Zaledwie kilka dni temu pan redaktor Adam Michnik był gościem w programie pana Tomasza Lisa i bardzo się zaniepokoił tą ogólnoeuropejską reakcją, którą określił mianem "faszyzującej". I jak zwykle się pomylił. On nawet w tej swojej pysze nie zauważa, że prezentuje żydowski punkt widzenia, a nie obiektywny, ponieważ to właśnie z żydowskiego punktu widzenia budzenie się nastrojów patriotycznych wśród narodów europejskich może być uważane za niebezpieczne, za groźne, ponieważ jeśli tak na chłodno i bez emocji się temu przyjrzeć, to łatwo można zauważyć, że Żydzi nie tolerują żadnego nacjonalizmu poza własnym. Proszę zwrócić uwagę, że w krajach swojego osiedlenia generalnie, poza nielicznymi wyjątkami, zwalczają nacjonalizm, natomiast sami swój kraj i swoje grupy społeczne organizują na zasadzie nacjonalistycznej. Podam przykład - w Polsce działa ogólnopolskie stowarzyszenie studentów żydowskich, a więc organizacja powstała na zasadzie nacjonalistycznej - to nie są np. studenci socjaliści czy liberałowie, tylko studenci żydowscy. I ta nacjonalistyczna organizacja...zwalcza przejawy nacjonalizmu. Absurd? Ale jak działa! To pokazuje, że Żydzi wiedzą co dobre i żałują tego co dobre wszystkim innym. Moim zdaniem wspomniana ogólnoeuropejska reakcja oczywiście jest pozytywna, ponieważ świadczy o tym, iż narody europejskie nie poddają się tej presji biernie, tylko próbują na nią reagować.
(...)
O ciągu myślowym, obecnym w przekazie części mediów: Patriotyzm = nacjonalizm = faszyzm.
(...) Faszyzm nie polega na tym, że np. nie lubi się Żydów, albo podnosi rękę w rzymskim salucie. Istotą faszyzmu jest pogląd, że państwu wszystko wolno. Warto się odwołać do formuły faszyzmu wymyślonej przez twórcę faszyzmu - Benito Mussoliniego, który głosił "wszystko w państwie, nic przeciw państwu, nic poza państwem".(...) Rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Co to znaczy "wszystko w państwie". Tylko tyle, że każda forma ludzkiej aktywności powinna być podporządkowana nadzorowi biurokracji. "Nic poza państwem", to znaczy, że niedozwolona jest i tępiona będzie każda forma ludzkiej aktywności, jeżeli nie została zatwierdzona przez państwową biurokrację. Drugą cechą, wspólną zresztą z komunizmem jest, że faszyzm istotnie ma charakter totalitarny i nie toleruje żadnej władzy poza własną. Kiedy posiada się tę wiedzę, to widać, że faszyzm rzeczywiście zagraża Polsce i Europie, tylko nie z tej strony, na którą wskazują nasi okupanci. To oni są faszystami. Jeżeli pani Krystyna Szumilas, którą podejrzewam o to, że ma, że tak powiem, jakieś słabości we władzach umysłowych w sensie medycznym, lekceważy protesty rodziców i uważa, że dzieci są "państwowe", w związku z tym Ministerstwo Edukacji może o nich decydować, to to jest właśnie faszyzm. Mamy do czynienia w Polsce przez cały czas ze starą taktyką, iż faszyści prawdziwi urządzają polowania na faszystów rzekomych. To naprawdę nic nowego.
Nie obawia się Pan, że to, iż młodzi się organizują, stanie się pretekstem do działań w nich wymierzonych - typu uznania ich organizacji za faszystowskie i wprowadzenia zakazu ich działalności?
Ja się nie obawiam. To już ma miejsce. (...)"
z wywiadu Aldony Zaorskiej ze Stanisławem Michalkiewiczem.
Polska Niepodległa, 11.11.2013
***



Komentarze
Pokaż komentarze (1)