szpak80 szpak80
611
BLOG

Dlaczego Instytut Kultury Polskiej w NY wspiera antypolskie imprezy?

szpak80 szpak80 Polityka Obserwuj notkę 4

Na stronie internetowej "Instytutu Kultury Polskiej" w Nowym Jorku oraz w jego Biuletynie promowana jest pewna imprezka... Tu z zapowiedzi na stronie organizacji żydowskiej, do której odsyła komunikat Instytutu:

"Nasza Klasa [jako Our Class] przybywa do The Temple Emanu-El Skirball Center na jeden tylko odczyt sceniczny z udziałem gwiazd. Wystąpią między innymi Nina Arianda, Alvin Epstein i Hunter Parrish (filmy: 17 Again, It's Complicated) [Ponadto - występująca w serialu Seks w wielkim mieście - Kim Cattrall i oskarówka Ellen Burstyn - Egzorcysta, Interstellar].
Nowojorska premiera będzie miała miejsce podczas tygodnia Dnia Pamięci Holocaustu, ta nagradzana sztuka odsłania prawdę o masakrze Żydów w Jedwabnem, w Polsce, w 1941 r. (...)"

Prelekcja przed pokazem [preshow] - Irena Grudzinska-Gro$$ (żona Jana T. Gro$$a)

Co-presented by the Polish Cultural Institute New York. [podkr. jak w oryginale]

Ceny biletów:
$35 - General Admission
$18 - Students
$100 - VIP

http://emanuelskirballnyc.org/events/our-class/

Autorem sztuki jest Tadeusz Słobodzianek, pozycjonowany wraz z Naszą Klasą z użyciem nagrody gazety wyborczej - nike, za sprawą czego autora [chyba na serio] opisano na linkowanej wyżej stronie żydowskiej organizacji jako zdobywcę najważniejszej literackiej nagrody Polski [Winner of Poland’s top literary prize].

za wpolityce.pl:

"(...) W „Naszej klasie” występuje 4 Polaków i 4 polskich Żydów. Żydzi są szlachetni, mądrzy i nawet jako komuniści zajmują się szerzeniem oświaty, pokazywaniem filmów i tańcami. Nie mają nic wspólnego z komunistycznymi przykrościami, wręcz przeciwnie, to oni sami cierpią od komunistów prześladowania. Menachem co prawda trafia do UB, ale tylko dlatego, że chce szybko wyjechać za granicę, a w UB, można szybko się wzbogacić. Gdy zaś jako ubek torturuje uwięzionego Polaka, my wiemy już, że ten Polak to plugawa bestia, krwawy morderca, który zabijał z rozkoszą, a potem spalił w stodole żywcem 1000 kobiet i dzieci. Sympatia widza jest więc całkowicie po stronie mściciela.
Trzej Polacy oto krwawi mordercy i gwałciciele, w tym jeden donosiciel i jeden ksiądz-pedofil (dzięki ciekawemu pomysłowi teatralnemu w sutannie występuje od początku, także gdy katuje, morduje i gwałci). Oprócz trzech polskich bestii jest jeden Polak-niemorderca, mało rozgranięty prymityw, który zakochuje się w Żydówce i ocala jej życie przed swymi kolegami - polskimi mordercami. By po jego śmierci żydowska żona powiedziała o nim „typowy Polak: jeden piękny gest i kilkadziesiąt lat poniżenia. Gdybym wiedziała, że tak to życie będzie wyglądać, poszłabym z innymi do tej stodoły”
Jest w sztuce polski patriotyzm jako głupkowate wierszyki, jest polski ruch oporu, są i żołnierze wyklęci – wszystkie owe zjawiska reprezentowane przez tych, którzy wymordowali Żydów. Może powtórzę: polscy patrioci, którzy nie zgadzają się na sowiecką okupację są mordercami, złodziejami, donosicielami i pedofilami. Budzą odrazę, strach i pogardę.
Podczas niemieckich rządów Polakom nie dzieje się żadna krzywda, wręcz przeciwnie – świetnie czują się pod nową władzą. Zagrożeni są jedynie Żydzi, a ich jedynym zagrożeniem są polscy koledzy ze szkolnej ławy.

Są też elementy humorystyczne. Autorom udaje się osiągnąć na widowni wesołość, gdy katujący księdza ubek pokrzykuje wesoło.

Nad sceną, nad „naszą klasą”, zmieniają się trzy znaki: krzyż, potem sierp i młot, potem swastyka, znowu sierp i młot, potem znowu krzyż. Jako kolejne trzy znaki nienawiści, pod którymi polscy oprawcy mordowali i gnębili Żydów.

Aleksander Smolar był przedstawieniem zachwycony, podobnie jak prowadzący dyskusję reprezentant Telewizji Polskiej. Zaś autor sztuki (i zarazem dyrektor Teatrów Dramatyczengo i Na Woli) Tadeusz Słobodzianek nadmienił, że „Nasza klasa” została wystawiona w 27 teatrach na całym świecie i wszędzie się bardzo podobała." Maciej Pawlicki
http://wpolityce.pl/kultura/226205-polscy-patrioto-mordercy-i-donosiciele-oraz-zbrodniczy-ksieza-pedofile-spotkali-dzielnych-mscicieli-z-ub


"(...) Zresztą taki właśnie charakter i poziom ma ten spektakl: populistyczny horror, w którym trup pada za trupem. Komuś odrąbuje się głowę, Żydówkę Dorę na oczach jej maleńkiego dziecka gwałci kilku jej szkolnych kolegów Polaków, którym walnie pomaga Heniek, przyszły ksiądz. Przy tym wykrzykują, że nie są bandą, bo należą do podziemnej organizacji Biały Orzeł. A swojego żydowskiego kolegę szkolnego Jakuba Kaca tłuką sztachetami wyrwanymi z płotu tak długo, aż mózg ofiary tryska na morderców. To zresztą ich bawi, zaraz pójdą popić i się zabawić, bo taki jest ich zwierzęcy, morderczy instynkt. Cóż zresztą więcej chcieć od podludzi? A tak przecież pokazuje Polaków ten spektakl. (...)"
http://www.bibula.com/?p=27756

***

Co tam jeszcze promuje się w Biuletynie Instytutu Kultury Polskiej? A np. monografię Erny Rosenstein, coautorstwa Doroty Jareckiej (GW, KP). To już kolejna "wielka polska artystka", taki cykl chyba. Poprzednio Instytut Kultury Polskiej stręczył z kolei współorganizowaną przez siebie imprezę z udziałem Jareckiej (wykupiła miejsce na promocję?). Impreza dedykowana była Krystianie Robb-Narbutt, zaprawdę wielkiej artystce bo córce "literata i działacza politycznego", a faktycznie KPPowca Ignacego Rosenfarba (vel Robb-Narbutt, GL/AL, politruk przy Świerczewskim, uczestnik walk frakcyjnych w PPR/PZPR, kolega Mieczysława Moczara i Grzegorza Korczyńskiego itd.).
Próbka twórczość jego córki-artystki (malartstwo i poezja):
"Dla J. i W.
Idziemy pod górę
potem z góry
to be
or not
to be
to spaceru koniec"

A tu wspomniany ostatni wynalazek Jareckiej, reklamowany w PCI NY - Erna Rosenstein, która przetrwała [endured] m.in. "stalinizm, komunizm" (tak napisali - Stalinism, Communism).

Erna Rosenstein:
Międzynarodowa Organizacja Pomocy Rewolucjonistom (1930–1947)
Wiener Jungarbaiter Verband (1933–1934)
Komunistyczny Związek Młodzieży Polskiej (1935–1938)
Polska Partia Robotnicza (1945–1948)
Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (od 1948).
za: Kto jest kim w Polsce 1984. Wyd. 1. Warszawa: Wydawnictwo Interpress, 1984, s. 814–815. ISBN 8322320736.

KPRP była od marca 1919 r. sekcją Kominternu na terenie II Rzeczypospolitej. Jej celem strategicznym była rewolucja socjalna, która wiązała się w ujęciu KPRP/KPP z likwidacją państwa polskiego i wcieleniem jego terenów do Związku Sowieckiego jako republiki sowieckiej (przy rewizji granic nowo powstałej republiki na rzecz sąsiadów). Z uwagi na cele statutowe, zarządzanie z ośrodka poza granicami Rzeczypospolitej (Komitet Wykonawczy Kominternu jako organ nadrzędny KPRP - sekcji Kominternu) i udział działaczy KPRP w wojnie polsko-bolszewickiej po stronie Rosji Sowieckiej przeciwko Polsce, a także poparcie KPRP jako partii dla ZSRS w czasie wojny, działalność KPRP (a później KPP) została uznana za antypaństwową. Była ona nielegalna na terenie Rzeczypospolitej od marca 1919 (tolerowana do lipca 1920) do rozwiązania KPP przez Komintern w 1938.

***


Trzeba jednak odnotować, że w biuletynie "Instytutu Kultury Polskiej" (MSZ RP) upchnięto kilka stron poświęconych kulturze polskiej (żeby się uwiarygodnić?).

http://www.polishculture-nyc.org/

 

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka