No i stało się . Wczoraj wybuchła kolejna afera w szeregach paskudnych PISiaków.
Ci aferałowie z PISu niczego się nie nauczyli. Po nikczemnym zamordowaniu laptopa i dorszowej uczcie na koszt państwa, kolejny nieodpowiedzialny pisowski urzędnik w nikczemny sposób naraża nasze państwo na gigantyczne straty.
Proszę państwa nie wiem czy zdołam to napisać, bo jeszcze nie mogę się uspokoić tak mną wstrząsnęły te informacje, ale postaram się.
Otóż prezydencka urzędniczka przebywająca na delegacji (oczywiście na nasz koszt) zagubiła torbę.
Wyobrażają sobie to państwo!?
Kogo oni tam zatrudniają. Normalnie skandal.
Już samo to dyskwalifikuje takiego osobnika jako państwowego urzędnika. A to niestety dopiero początek tego skandalu.
To co działo się później po prostu przechodzi ludzkie pojęcie.
Wyobraźcie sobie państwo, że ta nieodpowiedzialna PISowska urzędniczka postanowiła swoją nikompetencje przerzucić na nasze ciężko pracujące rządowe służby czyli policję i po prostu bezczelnie poinformowała je o swojej zgubie.
Jak tak można? Nie rozumiem tego.
Niestety najwidoczniej zszokowani tą niecodzienną sytuacją ciężko pracujących dla dobra naszego kraju funkcjonariusze, wbrew jakimkolwiek zasadom i uregulowaniom prawnym nieopatrznie przyjęli zgłoszenie.
Najprawdopodobniej kilku z nich (3 do 8, ustalenia ciągle trwają) porzucając swoje obowiązki udało się na poszukiwania lekkomyślnie porzuconej torby, a po zlokalizowaniu poszukiwanej odeskortowali ją do sprawczyni afery.
A przecież minister wyraźnie przestrzegał - nic od tych PISiorów nie przyjmować, na zaczepki nie reagować, najlepiej omijać z daleka.
Tutaj trzeba zaznaczyć ze bardzo przytomnie zachował się komendant wojewódzki, który natychmiast zażądał wyjaśnień od szefów policji w Kaliszu i Turku czyli w miejscowościach gdzie te skandaliczne wydarzenie miały miejsce.Jednocześnie nad wyjaśnianiem tej afery pracuje wydział kontroli. Powstały już odpowiednie mapy i plany sytuacyjne, których część mogliśmy zobaczyć na niezawodnym portalu GW, który w bohaterski sposób całą sprawę nagłośnił. Być może do wyjaśnienia tego pisowskiego nadużycia władzy, jakże typowego dla tego środowiska, zostanie powołana odpowiednia komisja.
Prawdopodobnie zaistniałą sytuacją już na najbliższym posiedzeniu zajmie się rząd, gdyż jak zdroworozsądkowo zauważyła rzecznika MSWiA, odpowiedzialność za całą aferę powinna ponieść ta pani.
Winni będą musieli zapłacić.
Na koniec drobna ale jakże ważna uwaga.
Nie wiem, nie mogę sobie wyobrazić jak ktoś mógł wpaść na pomysł, że zgubienie albo kradzież dokumentów lub wartościowych przedmiotów zgłasza się na POlicję.
PO prostu niepojętę ;-)
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6573976,8_policjantow_zaangazowanych_w_odwiezienie_torby_urzedniczki.htmlhttp://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6574669,Kancelaria__zaplacimy_policji_20_zl_za_transport_torebki.html


Komentarze
Pokaż komentarze