Bo skąd indziej moglibyśmy się dowiedzieć, że
ten kto nie popiera szybkiego wprowadzenia euro to oszołom, zacofany frustrat i prostak.
Jak powiedział pan dziennikarz z "Faktów" z wprowadzenia euro są same korzyści, bardzo dużo korzyści.
Zapewne tylko przez brak czasu lub nieuwagę pan dziennikarz zapomniał powiedzieć jakie.
Ale zapamiętajmy - same i dużo.
Na całe szczęście panu dziennikarzowi starczyło czasu aby nam uświadomić przy pomocy niezależnych i bezinteresownych eksperto-autorytetów tj. panów Rosatiego i Mordasewicza, jaki to szczęście nas spotka po wprowadzeniu euro i jaki z prezesa Kaczyńskiego jest awanturnik, populista i ciemnogrodzianin, który w niecnych celach podle starszy niedouczonych i zacofanych emerytów.
A przecież europejska waluta to bardzo dużo korzyści dla wszystkich.
No ale panie prezesie niech pan sobie nie myśli że w czasach miłości można tak bezkarnie mówić co się chce.
Na szczęście pan dziennikarz z najlepszej TV znalazł czas i stanowczo pouczył warchoła z opozycji aby ten sobie nie pozwalał na za dużo.
Zrozumiano?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)