Jak kategorycznie stwierdził dziennikarz "Faktów" Paweł Płuska w to że Niesiołowski "sypał" nie wierzy nikt. No może tylko jakieś tam oszołomy z PISu na czele z tym strachliwym kaczorem.
Tak więc Niesiołowski to bohater a Kaczyński oszczerca, który w swoich partyjnych szeregach miał donosicieli(ciekawe co na to Boni).
Tylko co tu zrobić z dokumentami SB które zaprzeczają wersji lansowanej przez dziennikarza Płuskę?
I co zrobić z wypowiedziami samego bohatera TVN Niesiołowskiego, który pewnie w chwili zwątpienia w przewodnią rolę mediów, nieopatrznie przyznał się do "udzielania informacji" SB już podczas pierwszego śledztwa.
O wypowiedziach zdradzonej narzeczonej Elżbiety Lukasiewicz-Nagrodzkiej i pana Emila Morgiewicz nie wspominając.
Ale to się jakoś naprawi, prawda panie dziennikarzu.
Tu przemilczymy, tam wytniemy.
Dobra manipulacja nie jest zła.
Chyba już nikt nie wątpi że TVN to jedynie słuszna stacja, która dzielnie wspiera jedynie słuszną władzę.
Ale cenzury nie ma.
Prawda?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)