Przed chwilą oglądałem występy pana Marszałka Komorowskiego w TVP info. Jakie zdziwienie u prominentnego polityka partii rządzącej wywołało pytanie o oczywiste niejasności w jego zeznaniach.
Pan Marszałek chyba nie spodziewał się, że w co dopiero odzyskanej TVP jakiś tam dziennikarz ośmieli się zadać mu takie pytanie.
Zdenerwowany polityk postanowił naprostować niepokornego dziennikarza ujawniając oczywisty spisek i demaskując jego uczestników pytaniami:
"a co to pana tak interesuje?", "kto panu przygotował te pytania?", "ja wiem kto jest pana mocodawcą", "niech pan przekaże mocodawcom..."; cytaty nie są dokładne, ale sens powinien być zachowany
Niestety dziennikarz nie wytrzymał napięcia i nie pociągnął wątku tajemniczego mocodawcy, a przecież wszyscy chcielibyśmy się dowiedzieć jacy to tajemniczy mocodawcy kierują naszymi dziennikarzami i zmuszają do tak podłego i podstępnego nękania rządzących.
Może chłopina uświadomił sobie, że pracuje wolnych i niezależnych mediach, które mają pilnować i rozliczać władzę ;-)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)