Czy Komorowski wystraszy się repliki "Krzyża z Giewontu Eugeniusza Sendeckiego? / Lewica wzywa prezydenta, by 11 listopada Komorowski nie składał kwiatów pod pomnikiem współtwórcy polskiej Niepodległości - Romana Dmowskiego.
Na czas marszu prezydenckiego replika Krzyża z Giewontu ma być usunięta z Placu na Rozdrożu. Po przejściu marszu prezydenckiego owszem, może być tam postawiona. W Biurze Bezpieczeństwa i
Zarządzania Kryzysowego Miasta Stołecznego Warszawy (BBiZK) urzednik miejski przekazał mi życzenie BOR-u - że wielki Krzyż, który co roku stawiamy z narodowcami przy pomniku Dmowskiego ma zostać stamtąd usunięty wieczorem 10-go listopada 2014, że owszem - może stać po drugiej stronie Alei Szucha aż do chwili kiedy marsz prezydencki oddali się spod pomnika Dmowskiego.
Tak się składa, że jestem w tym roku kandydatem do sejmiku województwa mazowieckiego i mam nieco większe narzędzia prawne, aby się temu aktowi antypolonizmu przeciwstawić. Podobnie BOR-owcy i urzędnicy Kancelarii Prezydenta postępowali w roku 2012-tym i 2013-tym. Ten sprzeciw wobec Krzyża jest naprawdę znamienny.
A przecież postawienie Krzyża na Giewoncie w lipcu roku 1901-go właśnie otworzyło Polakom serca i umysły, zjednoczyło nas wokół Wielkiej Idei, było TYM impulsem duchowym, dzięki któremu Polska powstała.
Masoneria WASP-owska, służby rosyjskie, niemieckie i austriackie bardzo poważnie oszacowały zaistniałe właśnie wtedy przebudzenie świadomości narodowej i politycznej Polaków.
Święto Niepodległości ustanowione 11-go listopada jest pod wieloma względami świętem fałszywym, bo propagandowo odwraca naszą uwagę od Boga, od Krzyża, od prawdy o nas samych - Polakach.
Pojawienie się Krzyża z Giewontu nadaje całemu świętowaniu właściwy wymiar. Ktoś-Bardzo-Zły, kto rządzi BOR-em i Kancelarią Prezydenta RP chce ten Znak wyeliminować. To jest wielki problem doradców prezydenckich. Jestem głęboko przekonany - że wszystkich powinno się rozgonić na cztery wiatry, pozbawiając uposażeń i kazawszy zwrócić uposażenia dotychczas pobrane.
Czego Panu Prezydentowi i Polsce życzę. + Amen! / Eugeniusz Sendecki 01.11.2014 20:56:14
wPolityce.pl: Lewica wzywa prezydenta Bronisława Komorowskiego, by 11 listopada nie składał kwiatów pod pomnikiem współtwórcy polskiej Niepodległości - Romana Dmowskiego.
W rozpowszechnianym w internecie liście czytamy:
11 listopada Prezydent RP, Bronisław Komorowski poprowadzi marsz „Razem dla Niepodległej”. Głowa państwa wraz zaproszonymi gośćmi ma złożyć kwiaty pod pomnikami ojców niepodległości m.in. Wojciecha Korfantego, Józefa Piłsudskiego i Wincentego Witosa. W programie znalazł się również przystanek pod pomnikiem Romana Dmowskiego - z jednej strony uczestnika Konferencji Wersalskiej, z drugiej zajadłego antysemity, inspiratora ataków na robotników walczących z caratem w rewolucji 1905 roku, polityka jawnie zafascynowanego faszyzmem niemieckim i włoskim.
W XXI wieku Państwo Polskie, będące członkiem Unii Europejskiej i Rady Europy, historycznie niezwykle silnie doświadczone skutkami ksenofobicznych ideologii nie może promować postaci takich jak Roman Dmowski .
Dziś ideowe dzieci Romana Dmowskiego atakują squoty, dokonują pobić imigrantów i homoseksualistów, odwołują się do tradycji przedwojennego antysemityzmu.
Upamiętnienie Romana Dmowskiego w tym dniu mogłoby tworzyć wrażenie, że Prezydent RP uznaje tradycje endecji jako równoprawną w przestrzeni publicznej.
A za taką uznana być nie może i nie powinna: zalicza się do niej getto ławkowe i numerus clausus, ataki na sklepy żydowskie, pobicia i okaleczenia studentów pochodzenia żydowskiego, kampanie nienawiści rozpętywane przez prasę popieranie działań Hitlera
... wyrażane przez takich ideologów narodowej demokracji jak chociażby Jędrzej Giertych, którego wnuk i spadkobierca w ubiegłym roku towarzyszył Panu Prezydentowi w obchodach Dnia Niepodległości.
Dlatego apelujemy o ominięcie w tym roku przystanku przy pomniku Romana Dmowskiego.
List podpisało ok. 600. Wśród nich m. in. politycy (Barbara Nowacka, Agnieszka Grzybek, dr Adam Ostolski, Agata Nosal-Ikonowicz), ludzie nauki i kultury (dr Agnieszka Graff, dr Robert Suski, Jacek Poniedziałek), pisarze (Jaś Kapela, Antoni Pawlak, Roberto Salvadori), dziennikarze (Piotr Szumlewicz, Piotr Bratkowski, Jan Ordyński), publicyści (Agnieszka Ziółkowska), działacze opozycji demokratycznej (Piotr Niemczyk).
Pomijając historyczne fałsze i jawny ahistoryzm, zdumiewa obojętność lewicy na wielką daninę krwi, którą obóz narodowy złożył na rzecz niepodległej Polski
Choć właściwie… nie zdumiewa.
Skaj / wPolityce.pl
Osobiście mam teorię na temat treści i "potrzeby napisania" tego listu, ale o tym, w następnej notce. - Myślę, że sprawa wiąże się z Marszem 11 Listopada i piętnastoma tysiącami policjantów "maszerującymi na stolicę". >>> http://nichcik.neon24.pl/post/114916,wladymir-grozny-kopatrz-i-po-rownanie


Komentarze
Pokaż komentarze