"Pan Prezydent – myśliwy nasz Bronek" / Natenczas Wojciechowski chwycił na taśmie przypięty, swój róg bawoli długi cętkowany kręty"
Pan Prezydent – myśliwy nasz Bronek
Pan Prezydent (pseudonim – Gajowy)
Dobre serce i szczera w nim dusza
Bardzo chętnie wyrusza na łowy
By zabijać, co tylko się rusza
http://nichcik.neon24.pl/post/116978,lasy-komorowski-chcial-je-spieniezyc
"DYPLOMATYKA i ŁOWY / ŁOWY w BUDZIE RUSKIEJ"
Natenczas Woj-ski chwycił na taśmie przypięty
Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty
Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął,
Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,
Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha
I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha.
I zagrał: róg jak wicher niewstrzymanym dechem
Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem.
Umilkli strzelce, stali szczwacze zadziwieni
Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni.
Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął,
Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął;
Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy,
Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął łowy.
Bo w graniu była łowów historyja krótka:
Zrazu odzew dźwięczący, rześki - to pobudka;
Potem jęki po jękach skomlą - to psów granie;
A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot - to strzelanie.
Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.
<>
Nagle zgrzyt, niczym kuli świst.
W rymach tych coś się nie klei!
Co to? Patrzą i widzą. Boże!
Przez moment rogu głosem uwiedzeni,
wszyscy fałszywą dosłyszeli nutę!
Fałszerstwo! Cóż to znów za pomysł!
Otrzeźwienie!
Jak na łeb kubeł zimnej wody.
Łowy w Ruskiej Budzie?
Wszyscy ze snu się ocknęli.
Ze smycz psy spuścili szczwacze,
szukać do boru wysłali ogary.
Cóż to za pomysł, po co nam te swary?
"Dziadkom z lasu", i wyborów wynikom
nie dajecie wiary?
<>
Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki,
Powtarzały je dęby dębom, bukom buki.
Dmie znowu: jakby w rogu były setne rogi,
Słychać zmieszane wrzaski szczwania, gniewu, trwogi,
Strzelców, psiarni i zwierząt; aż Wojski do góry
Podniósł róg, i tryumfu hymn uderzył w chmury.
<>
Uciszono się z wolna i oczy gawiedzi
Zwróciły się na wielki, świeży trup niedźwiedzi:
Leżał krwią opryskany, kulami przeszyty,
Piersiami w gęszczę trawy wplątany i wbity,
Rozprzestrzenił szeroko przednie krzyżem łapy,
Dyszał jeszcze, wylewał strumień krwi przez chrapy,
Otwierał jeszcze oczy, lecz głowy nie ruszy;
Pjawki Podkomorzego dzierżą go pod uszy,
Z lewej strony Strapczyna, a z prawej zawisał
Sprawnik i dusząc gardziel, krew czarną wysysał.
Zaczem Wojski rozkazał kij żelazny włożyć
Psom między zęby i tak paszczęki roztworzyć.
Kolbami przewrócono na wznak zwierza zwłoki
I znów trzykrotny wiwat uderzył w obłoki.
<>
"Wasze ulice, nasze kamienice"
Czy w hołdzie dla tych, którzy nie ugięli się przed złem i ryzykując życie pomagali swoim żydowskim sąsiadom, upamiętnienią polskich Sprawiedliwych, nie tylko na ulicy, ale też wewnątrz Muzeum Histori Polski POLIN czytaj więcej
http://nichcik.neon24.pl/post/117386,wasze-ulice-nasze-kamienice
Żyd na (nie)szczęście
Gazeta Michnika zaczęła bić na alarm w reakcji na sprzedawanie kalendarza przedstawiającego Żyda z pieniążkiem (Żyd na szczęście), który oferowała Poczta Polska. - Okazało się to być problemem "wagi państwowej" <> Prof. Małgorzata Fuszara (od 2014 sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania) po publikacji dziennika Adama Michnika postanowiła przyjrzeć się sprawie.. czytaj więcej
http://nichcik.neon24.pl/post/117318,zyd-na-nie-szczescie



Komentarze
Pokaż komentarze (1)