Putin już szykował się do agresji na Ukrainę
a ci..
.. bronili kłamstw putinowskich jakoby w Smoleńsku to był zwykły CFIT
bronili narracji rosyjskiej
w audycji w radio Echo Moskwy
( aktualnie zamknięte przez reżiom putinowski)
rosyjski historyk/inzynier Mark Sołonin podważał raport MAK
a polski oficer i prof astrofizyk bronili zażarcie narracji MAK
jest dobry moment by przypomnieć te gościnne występy w interesie Rosji
z kim się skumał prof. Artymowicz
? Marek Ciszewski to
ppłk. pilot LWP, między innymi absolwent radzieckiej Wojskowej Akademii Lotniczej im. J.Gagarina)
opinie o nim:
np.

http://ajs.szkolanawigatorow.pl/mark-soonin-katastrofa-smolenska-kolejne-filmy
Oto wypowiedź Marka Ciszewskiego wygłoszona w obecności i zapewne w uzgodnieniu z prof. Artymowicz - milcząca aprobata tych bzdur:
Teraz nie wiem, czy dać Wam dowody że nie było wybuchu, czy odnieść się do tych waszych … 10 tys. odłamków czy czegoś tam. Dlaczego uważa Pan , ze to dużo ? Nie wiem Pan. Dlatego , że to zupełnie normalna ilość odłamków w tego typu katastrofie. Nie czytał Pan nie widział raportów NTSB czy innych i nie porównywał. Tylko porównując jedni z drugim , można dojść do wniosku, że to dużo lub mało.
Fragmentacja ciał. Jest fragmentacja samolotu.
Koziołkowanie
On koziołkował, ogonem do przodu się poruszał..
Ci ludzie z głównych odcinków kadłuba- byli wyrzuceni- między innymi siłą odśrodkową, dlatego że to się kręci , także było na 180 stopni.
I ten człowiek , który siedział w autobusie z przodu , teraz siedzi z tyłu.
Na temat koziołkowania kadłuba tłumaczyłem prof. Artymowiczowi , że jest to fizycznie niemożliwe:
- jeśli kadłub koziołkuje to znaczy że jego konstrukcja wytrzymała pierwsze zderzenie z ziemią- pierwsze- to najsilniejsze;
jeśli konstrukcja kadłuba się rozpada - to nie koziołkuje - tertium non datur
Dodatkowo kompletną nieznajomością fizyki i mechaniki popisuje się pilot Marek Ciszewski ; fantazjuje o sile odśrodkowej , która niby miała wyrzucać ciała z kadłuba w trakcie jego koziołkowania, obrotu względem kierunku ruchu;
tylko że :
- po pierwsze jeśli się kadłuba rozpadł - to nie koziołkował
-po drugie jeśli kadłub by koziołkował, szybko obracał się względem kierunku ruchu - to jak niby mieli by wypadać z niego pasażerowie- przenikać przez ściany ? okna ????
Pan Marek Ciszewski coś bezmyślnie bełkocze


Komentarze
Pokaż komentarze