W zasadzie nie trzeba by komentować:

wszystko widać jak na dłoni...
..
mocarna kępa drzew, na którą napierała energia porównywana do energii potężnej bomby *)
..ale eksperta lotniczego inż.Macieja Ługowskiego to nie dziwi:
O przyczynach katastrofy pod Smoleńskiem dyskutują politycy, a
eksperci lotnictwa widzą w niej prawa fizyki -
mówi inżynier Maciej Ługowski
Publikacja: 09.09.2010 01:59 Rzeczpospolita
**
Jednak owa kępka drzew nie tylko- jak mówią niektórzy eksperci-
rozpruła brzuch samolotu
ale przetrwała praktycznie bez uszkodzeń.
Ta smoleńska kępka drzew już tak ma...
ma taką korę, która jest odporna na potężne uderzenia
na zderzenie z sunącymi tonami "żelastwa"
choć z duraluminium
- Takie cuda to tylko w Rosji.
Czy ktoś jeszcze wierzy , że "katastrofa"w Smoleńsku została wyjaśniona przez komisję Laska ????
Czy ktoś jeszcze wierzy że Lasek i spółka wykonali swą pracę rzetelnie, fachowo i uczciwe ?
Czy pozostał jeszcze ktoś kto w tej sprawie nie ma wątpliwości ?
*) Przypis:
opinia "fachowca"
paes64
30 września 2011, 00:11
Dlaczego samolot rozbił się w drobny mak
...Nie wiem jak dawno Panowie widzieliście pracownię fizyczną w szkole, ale pozwolę sobie przypomnieć wam takie zjawisko jakim jest energia kinetyczna ... otóż ta energia wyraża się wzorem:
Ek = (1/2) * m * V²
co dla samolotu o masie 78000 kg i prędkości powiedzmy 75 m/s (270km/h) daje wartość:
Ek = (1/2) * 78000 kg * (75m/s)² = 219375000 J (dżuli)
Jak wielka to jest energia, to można oszacować porównując ją z energią wybuchu 1 kg trotylu wynoszącą 3900000 J/kg, co oznacza, że samolot niósł ze sobą energię wybuchu:
mTNT = 219'375'000/3900000
= 56,25 kg trotylu.
(koniec cytatu)


Komentarze
Pokaż komentarze