Po co tam pojechał ?
- co tam robił?
- to akurat wiadomo:
NIC
..POstał , POłaził , POpatrzył, POtakiwał, POsłuchał co mieli do POwiedzenia Putin i Szojgu
powie ktoś - był w szoku...
każdy był..
tylko że pełniąc taką funkcję , w takim momencie trzeba działać a nie zawiesić się w szoku.
był koło niego jakiś asystent czy ktoś tam;
wylać mu na łeb kubeł zimnej wody!
jak nie pomoże
walnąć z liścia od lewej , od prawej i poprawić jeszcze gdy trzeba
.
Donald .. qurnia! . jesteś Premierem ! obudź się ..działaj !!
gdyby taka tragedia dotknęła znane mocarstwo, znane też z tego że w ich kraju nie zostawia się ciała dowódców na polu walki- reakcja i działanie byłoby zupełnie inne:
- żądanie pełnego dostępu od natychmiast na równych prawach jak Rosja
- fotografowanie , filmowanie bez ograniczeń
- pozostawienie miejsca zdarzenia bez zmian do przybycia upoważnionych przedstawicieli etc.
.. powie ktoś:
ruskie i tak by się nie zgodziły .
to prawda nie godzili by się NA TO
.. ale wtedy sytuacja była by od początku klarowna:
- ruscy coś ukrywają!
..od razu państwo polskie winno przyjąć jako jedna z wersji zdarzenia- zamach terrorystyczny -
i nie scedowano by sprawy badania zdarzenia na PKBWL - bo
jak zamach to nie komisja od wypadków
tylko musiała by powstać Państwowa Komisja d/s Zbadania Śmierci Prezydenta Polski i Osób Towarzyszących Przy Rozbiciu Samolotu Tu-154 w Smoleńsku;
o zupełnie innej strukturze;
np. takiej:

Zupełnie inna była by wtedy reakcja na wstępny raport MAK
i inne dalsze postępowanie
w tym od razu współpraca z dowództwem i państwami NATO
( przecież zginęli też wyżsi oficerowie ...)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)