Choćby za to:
2. Czy po rzekomym uderzeniu w drzewo na wysokości kilku metrów i urwaniu skrzydła samolot mógł się ponownie wzbić i wykonać tzw. beczkę?
ODPOWIEDŹ ZESPOŁU MACIEJA LASKA
W wyniku rozpoczęcia przez załogę manewru odejścia na drugi krąg (zwiększenie mocy silników i wychylenie steru wysokości) samolot zaczął się wznosić.
Z uwagi na bardzo małą wysokość rozpoczęcia tego manewru (12,5 m względem ziemi)
oraz ukształtowanie terenu, samolot pomimo rozpoczęcia wznoszenia leciał równolegle do wznoszącego się terenu.
Albo jest to osobnik totalnie nieodpowiedzialny albo ignorant albo manipulant;
w ten sposób sankcjonował kłamstwo rosyjskie dotyczące rzekomego przebiegu ostatnich sekund lotu - fałszerstwo MAK;
Lasek poszedł nawet krok dalej w zakłamywaniu i podał zupełnie nierealne, jeszcze bardziej absurdalne parametry przejścia na wznoszenie.
- W ten sposób oszukiwał Władze Państwa , która przecież musiały opierać się na zdaniu osoby wyznaczonej przez to Państwo
to badania zdarzenia lotniczego ;
Premier czy Prezydent czy Marszałek Sejmu, Senatu czy inni oficjele siłą rzeczy muszą brać pod uwagę opinie osoby , która w imieniu Państwa odpowiadała za prowadzenie badania zdarzenia lotniczego.
Panie Lasek, kolejny raz:
napisał Pan bzdurę; to jest kłamstwo , to jest oszukiwanie władz Polski !
Z uwagi na bardzo małą wysokość rozpoczęcia tego manewru (12,5 m względem ziemi)
oraz ukształtowanie terenu, samolot pomimo rozpoczęcia wznoszenia
gdyby samolot Tu-154 rozpoczął manewr go-around na wysokości 12,5 m !!
przy prędkości zniżania jak wg danych MAK - ok 7 m/s
to walnął by w glebę i nie przeszedł na wznoszenie !


*
*
*
Inne:
https://www.salon24.pl/u/niegracz/1294933,zagadka-brzozy-smolenskiej-lasek-brzoz-refleksja-na-swieta-13-lat-po
- Dlaczego pominął Pan drugą, bardzo podobna brzoze,
która
nie pasuje do narracji MAK?

**


Komentarze
Pokaż komentarze (4)