Można sobie powiedzieć ,iż z misją jaka ponoć realizuje nasza TVP jest jak z Yetim. Jego też ponoć gdzieś ,kiedyś widziano. Włączając telewizor późnym popołudniem ,jak mi się to czasem zdarza misji żadnej nie uświadczysz. Chyba że za misję TVP uznać zjawisko ,które na własny użytek nazwałem "produkcją celebrytów".
Nasza telewizja publiczna nie daje sobie w kaszę dmuchać telewizjom prywatnym. Z lekkim ociąganiem stanęła do konkurowania w ogłupianiu telewidzów najróżniejszymi programidłami , ale gdy złapała wiatr w żagle poszła na całość. Mam wrażenie że postawiła sobie za zadanie przerobić na celebrytę wszystko co się rusza i żyje. Machina owa zasysa wszystko wokół siebie i przemienia w bezsensowną papkę.
Nie przepuści nikomu - sportowcom, aktorom ,piosenkarzom, politykom..Nawet zwykłą prezenterkę napompowała do rangi mieszaniny polityczno-dziennikarskiej celebrity. Nie ma tam żadnych ekspertów ,ani mądrych głów. Z każdego kąta wyziera jakiś człowiek o którym "się mówi". Stopniowo znikają wartościowe pasma a w ich miejsce powstają nowe stanowiska pracy dla ludzi znanych z tego że sa znani. Nie ważne jest już o czym się mówi - ważne jest kto mówi i jak. Jednymi z najważniejszych newsów są newsy o dziennikarzach..
TVP poszła na całośc czas jakiś temu. Zatrudniła Hanne Lis dobrze wiedząc o jej konotacjach i poglądach. Przez pół roku mówiło się za ile to Ona będzie pracowała. Po chwili wywalają ją z hukiem bo nagle przejrzeli na oczy ,że koń jest jaki każdy widzi..Niewydolny mutant post PRLowski zassał bezrefleksyjnie prezenterkę ,przemielał z nadzieją na stworzenie kolejnej własnej celebrytki ale zakrztusił się nią, i wypluł. Niech ktoś coś z tym w końcu zrobi..




Komentarze
Pokaż komentarze (3)