Tkwię wciąż w głębokim szoku po wczorajszym odpadnięciu Wisły z eliminacji LM. Owszem zdarzały się nam najróżniejsze kuriozalne wpadki w różnych rozgrywkach ale ta jest jakoś wyjątkowo dojmująca. Nikt , dosłownie nikt w najczarniejszych snach nie przewidywał że mistrz Polski może odpasć na samym początku eliminacji z anonimowym klubem z Estonii - chyba że wyjątkowy defetysta i któryś z wielu trzymaczy kciuków za polskie niepowodzenia.
Tymczasem czytając prasowe doniesienia, właściciel klubu już znalazł winnego -trenera Macieja Skorżę. Szczyści się go za chwilę pokazowo i będzie mozna budować "nową Wisłę". Tyle że ja się pytam - co ten biedny Skorża musiałby zrobić żeby zmusić zatrudnionych przez klub nieudaczników i patałachów do wygrania tego meczu. Przy tej różnicy między klubami piłkarze Wisły powinni wyjść prosto z basenu po wakacjach i wygrać ten dwumecz ze 4-0 przynajmniej. Bez rozrysowywania taktyki a nawet losowo zmieniając się na pozycjach. To powinien byc bezbolesny sparing pomagający w rozpędzeniu formy. Trener mając takiego przeciwnika powinien przed meczem podać zawodnikom skład, mniej więcej formację w jakiej mają grać i pójść na papierosa.
Nie widzę innego problemu niż mentalność naszych kopaczy. Im się musi chcieć grać - oni muszą mieć swój dzień , inaczej nic im nie wychodzi. Trudno dociec czy oni chcą a nie potrafią czy potrafią a nie chcą. Raz im się uda coś a raz nie - jak w ruletce. Pozwolę sobie zadać tylko pytanie - czy to aby nie był sabotaż skierowany wobec trenera który być może żądał od nich więcej niż mogli lub chcieli od siebie wymagać?
Panie Cupiał-ma Pan dobrą okazję aby zrobić akcję pokazową dla wszystkich naszych kopaczy. Nie wieszaj Pan przysłowiowego Cygana tylko ukróć Pan rządy nażelowanych piłkarzy. Nie wiem czy to możliwe z punktu widzenia prawa - ale czy nie mógłby Pan ich wszystkich zaskarżyć do sądu Pracy za zaniedbywanie i nie właściwe wykonywanie obowiązków pracowniczych? Może by to nauczyło jednego z drugim że tez mają odpowiedzialność nad sobą.
Ale gdzie tam.. Pana piłkarza przecież się nie ruszy bo on jest warty ileś tam Euro i w zasadzie traktuje się go jako nieruchomość..Pana małpy i Pana cyrk Panie Cupiał ale ja Panu Skorży serdecznie współczuję..



Komentarze
Pokaż komentarze (20)