Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
158
BLOG

Czy wojna mogła wybuchnąć w 1933r?

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 13

      1 września 1939 roku niemiecki Blitzkrieg przełamał nasze granice - co było potem, wszyscy wiemy. Jednak historia rozwoju konfliktu niemiecko -polskiego dotyczącego wspólnej granicy ,trwającego i intensywnie rozwijającego się od 1919 roku ma przed wrześniem 1939 inne ciekawe punkty jak to ja nazywam - zwrotne. Znana wszystkim historia mogła się potoczyć zupełnie inaczej..

     Cofnijmy się o kilka lat- do początku lat trzydziestych. Piłsudski , który od młodości myślał "wojennie" dobrze czuł w kościach , że nasz zachodni sąsiad nie stanie się pacyfistycznym królikiem, a  z roku na rok będzie się zmieniał w krwiożerczego wilczka , łypiącego groźnie na utracone terytoria wschodnie. Jak każdy doświadczony wojskowy wiedział , że najlepszą formą obrony jest atak..

    Analizując ruchy polskich władz na przełomie lat 20 stych i 30 stych łatwo zauważyć wspólny mianownik - chęć prewencyjnego lokalnego konfliktu zbrojnego  z Niemcami. Czy z dzisiejszej perspektywy  była to mżonka? Nie do końca. W ówczesnym momencie Niemcy posiadały stosunkowo słabą i nieliczną  stutysięczną ReishWehrę. Polacy posiadali 400 tysięczną zaprawioną w boju z Rosją bitną armię. Fakt, że nie dysponującą zbyt nowoczesnym wyposażeniem , ale niezwykle mobilną i o wysokim morale. Dodatkowo Niemcy mieli ogromne kłopoty z amunicją. Prusy Wschodnie, Wolne Miasto Gdańsk, a nawet zachodnia część Śląska były właściwie bezbronne. Wojsko Polskie mogło je zająć nieomal bez walki..Niemieccy sztabowcy donosili świeżo upieczonemy wąsatemu Kanclerzowi , iż Niemcy zdolne byłyby do obrony jedynie na pięćdziesięciu kilometrach granicy..

     Jako , iż w Europie większość państw była sygnatariuszami tzw. paktu Brianda--Kelloga ( każde państwo które szykowało się do wojny a nie prowadziło rokowań pokojwych miało być potępione ) Piłsudski wiedział , że najlepiej byłoby Niemców do konfliktu sprowokować aby nie zostać uznanym za agresora..

   Rozpoczął się - nie bójmy się tego powiedzieć - prowokacyjny pokaz siły w stosunku do Niemców. Pojawienie się dodatkowego ( nie ujętego w umowach dwustronnych ) plutonu na Westerplatte , wpłynięcie ORP Wicher na redę gdańską w celu przyjęcia jako gospodarz wizytujących Wolne Miasto Gdańsk niszczycieli brytyjskich , rozpoczęcie manewrów wojskowych to pierwsze z brzegu przykłady. Mało kto juz przypomina iż w 33 roku , 3 miesiące po tym jak Hitler został Kanclerzem Piłsudski postawił mu agresywne ultimatum. Albo zmiana klimatu w polityce w stosunku do Polski albo wojna! 6 pazdziernika 1933 odbywa sie na Krakowskich Bloniach potężna defilada wojskowa. Pod pozorem obchodzenia 250 tej rocznicy bitwy pod Wiedniem ,pokazano przedstawicielom Europy w tym attache wojskowemu Niemiec potęge polskiego wojska. W czasie defilady oglądano w pełni zmobilizowane jednostki gotowe na wojne! Wyposażone w amunicje a nawet lazarety dla rannych. Między Krakowem a Katowicami nastąpiła 6 października 1933 koncentracja ponad 110 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego w pełnej gotowości bojowej. Kawaleryjskie pułki wzięły udział w defiladzie na Błoniach. Piechota i artyleria czekała na rozkazy uderzenia na Śląsk...Dodać jeszcze trzeba , iż w tym kontekście nie dziwi pakt o nieagresji z Rosja z 1932 roku. Piłsudski prawdopodobnie chciał sobie zabezpieczyć tyły przed atakiem na Niemców.

   I coz się stało - niedoszły jeszcze tyran Hitler mając pod nosem wysuniętą polską pięść , cofnął się. Dobrze wiedział , że w tym momencie starcie z Polakami byłoby bardzo niepewne, Mogłoby zrujnować i zatrzymać szerokie plany zbrojeniowe i dalsze ewentualne podboje.,,

  Niestety. Dyplomatyczne próby poszukiwania przez Piłsudskiego wsparcia dla swojego planu zduszenia w zarodku Hitlerowskiego psa nie znalazły zrozumienia. Pograżona w pacyfiźmie Europa czekała w spokoju aż zostanie pożarta  - mając wspaniały moment na przebicie swojego przyszłego agresora osinowym kołkiem.

  Szkoda też że te fakty są tak rzadko przypominane i giną pod rocznicową martyrologią w której sami opisujemy się jako bezbronnego  baranka idącego na rzeź. Nie byliśmy - w swoim czasie prowadzilismy dynamiczną i ofensywną  politykę przeciw Hitlerowi i Niemcom. Pamiętajmy o tym i też.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Kultura