Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
34
BLOG

Zdelegalizowac politykę w Polsce (apel)

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 7

  Na Salonie moc najróżniejszych tekstów dotyczących naszej polityki i polityków. Spór czy gorzej jest sie poparzyć  w nogę czy w rekę trwa w najlepsze. Nie widać na horyzoncie jakiejkolwiek poprawy tej sytuacji. Politycy nasi zamiast mądrzeć z roku na rok coraz bardziej dziecinnieją a wraz z nimi my czyli wyborcy. Przypominamy baranki idące na rzeź i jeszcze z tego niezwykle ucieszone. Nie widzimy że tkwimy w chorym toksycznym układzie. Politycy mają wyborców za nic, a wyborcy polityków - poza grupkami lemingów PO i fascynatów kultu jednostki Jarosława K.. Nastapił jakiś niedobry rozdźwięk, który się potęguje wraz z kolejnymi wyborami.

   Wszelakie analizy polityczne, teksty dziennikarzy, blogerów niestety poza wartością intelektualna nie zmienią sytuacji ani o jotę w szybkiej perspektywie. Bo wszystko to przypomina  zastanawianie się właśnie o wspomnianych poparzeniach kończyn - lepsza poparzona noga czy ręka. Trzeba podjąć jakieś szybkie rozwiązanie bo nie mamy czasu już czekać. Za chwilę tuż pod oknami będziemy mieć rurkę gazową od Rusów do Niemców, izolacjonizm amerykański i rdzewiejący guzik atomowy u Rusów. Nasi geniusze w tym czasie będą albo kastrować pedofili albo ganiać agentów po ulicach. Wszystko to zacne inicjatywy ale niezbyt adekwatne do sytuacji.

   Przyszła mi taka myśl. Może wystapić do jakichs wyższych instancji np do Strasbourga - my jako obywatele - z prośbą o zdelegalizowanie naszej polityki. Jeśli np wykonawca budowlany zrobi katastrofę budowlaną to odbiera mu się pozwolenia i uprawnienia. jako że jesteśmy przez naszych polityków rabani w żywe oczy to myslę że sąd się przychyli. Na pewien okres przejściowy niech nam wypożyczą jakichś sprawnych urzędników i paru mądrali od ekonomii którzy opędzą największy bałagan i pokażą naszym niemotom jak trzymac grabie w rękach. Zdrajca, kolaborant, chce nas sprzedac w zabory - zaraz pewnie usłyszę. I szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to. Skoro nasi sobie nie radzą to trzeba im pomóc. Chyba że trwanie w tym maraźmie i czekanie na Godota i na te mityczne mające juz nadejśc od wielu wielu lat "zmiany".

  Zdelegalizować ich! Delegalize it~!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka