Ostatnimi czasy jakoś nudno się zrobiło. Resztki podziałów jakie były upadły. Wszystkie wzbudzające kontrowersje osoby odeszły z Salonu. Wszyscy ostatnio też zgadzają się, że PO dało ciała i juz się nie nadaje. Więc i ten spór stracił rację bytu. Jak wiadomo potrzeba matka wynalazku - pomyślano, pomyślano i hop..Coś tam jednak się znalazło. Pod rękę wpadł Owsiak ze swoją WOŚP no i zaczęło się. Wspomniany wodzirej stał się katalizatorem dla uśpionego sporu ideologiczno- religijnego. Nie mieliśmy się o co posprzeczać to mamy..Szybko podzielilismy się na dwa obozy ( o nierównej jednak ilości - anty-WOŚP-y sa w zdecydowanej wiekszości) i zaczęła się jatka. Spod niewinnego tematu Orkiestry wyłazić zaczęły najróżniejsze demony i demonki. .
Ludzkości konflikt, spór potrzebny jest jak tlen. Jeśli nie ma akurat nic sensownego o co można się posprzeczać to trzeba to jak najszybciej wymyślić - wystarczy jak dobrej - nomen omen - orkiestrze podrzucić dobry temat a rozbudowana uwerturka urodzi się sama.
Ten konflikt jest konfliktem na miare naszych potrzeb, my tym konfliktem otwieramy oczy niedowiarkom. I to nie jest nasze ostatnie słowo!



Komentarze
Pokaż komentarze (9)