Odkurzam kącik Smuda Watch. Nasze orzełki poleciały do Tajlandii ( gdzie to cholera jest??) na turniej o Złote Gacie ( znaczy się jakiegos króla) ..
Echh Franiu ,Franiu. PZPN już przygotował kociołek, wrzucił Cie nań , dodał włoszczyznę, kostkę rosołową i dusi Cię na wolnym ogniu. Wiadomo - mięso jak się dusi to przechodzi ono wszystkim co jest w garnku. Jako że, PZPN dodał tam swoich przypraw to i Ty zgłupiałeś. Moge wiedzieć po kiego grzyba ciągniesz tam żonkę? Ok, ok widziałem ją w gazecie, babeczka prima sort ale.. Zaczyna to przypominac wszystko co najgorsze. Wycieczki notabli i ich rodzin. Pewnie niejedna butelczyna tam pęknie a i ciepło jest to i na trawniczku można się przekimać. Ma to swój urok , ale chyba nie o to chodzi w tym wszystkim..
Mówiąc powaznie to to wszystko coraz mniej powaznie i profesjonalnie wygląda. Najpierw mieliśmy kabaret z wyborem sztabu a teraz wesoła eksukrsja jedzie grac z jakimiś piątymi garniturami. Jak widzę kolejny spęd naszych ligowców , którzy notaben są właśnie drugi miesiąc na wakacjach to tylko siąść i płakać. Jak nam wypada Kuszczak to zostajemy z Pawełkiem. Jak nie ma Obraniaka to dostajemy Iwańskiego..
Autostrad nie będzie, stadionu we Wrocku być może też, Lwów powoli wymięka a my jedziemy do Tajlandii. Zaraz się okaże że Euro odbędzie się w Doniecku i w Warszawie. No ale Franek dostał ambitny plan - półfinał EURO 2012.
Ok, nie chce juz narzekać. Zobaczymy co jutro będzie.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)