Dobra, trzeba trochę wyluzować. Cały Salon aż się trzęsie w posadach. Z jednej strony mafia i PO, z drugiej nauczania p. Terlikowskiego w kwestii wielodzietności a jeszcze z trzeciej coś tam , coś tam. Spróbujmy zająć sie czyms mniej stresującym. Gdzie najłatwiej znaleźć informacyjny azyl i oddać się w z lekka monty pythonowski klimat ? Odpowiedź prosta jak drut - w polskiej piłce nożnej..
Tytułem wstepu przeniesmy się na chwile jednak do Anglii. Jest taki klub - Coventry City sie nazywa. Zanim w sezonie 2000/2001 poleciał z hukiem z Premiership, przez 34 lata (!) opierał się wszelakim siłom nieczystym, które co rok próbowały ściągnąć go stopień niżej w hierarchi brytyjskiego futbolu. Juz nieraz wydawało się że piłkarze Coventry są jedną stopa w korkach, w niższej lidze. W sezonie 1995/96 utrzymali sie tylko i wyłącznie dzięki korzystnej różnicy w ilości strzelonych bramek i w drugoligową czeluść poleciał...dzisiejszy bogacz Manchester City. Kibice po wielu sezonach takiej rozpaczliwej obrony ukuli całkiem przytomną teorię, iż gdyby Titanic został pomalowany w klubowe barwy Coventry City ( błękitne ) nigdy w życiu nie doszłoby do jego zatonięcia...
Czemu o tym piszę? Ano bo otwieram dziś gazetkę i czytam o wzmocnieniach czynionych przez Odrę Wodzisław. Gdyby zliczyć wszystkie psy powieszone na owym klubie opustoszałyby wszystkie ulice, mieszkania i schroniska. Marzeniem dużej ilości kibiców i piłkarzy w Polsce byłoby aby Odra poszła tam gdzie wg nich jest jej miejsce - czyli do ligi regionalnej. Daleko tam, czuć smażona kiełbasą na murawie i w ogóle człowiek nie wie gdzie jest - ani jeszcze w Polsce ani juz w Czechach.
Odra niczym wpomniane Coventry, odpiera kolejne ataki i niczym zły szeląg siedzi wciąż w naszej wspaniałej ekstraklapie. Dziś zdaje się być blisko, aby marzenia pewnych osób się spełniły. Co robi Odra, dotąd biedna ponoć niczym mysz kościelna? Urządziła casting i sporwadza najmitów z całej Europy. Ruszyło upadłe rycerstwo aby za polsko-czeskie monety tłuc się o to co niemozliwe. Czyż nie romantyczne?
Można sobie zadać pytanie. Czemu włodarze Odry nie czynili tych wzmocnień przed sezonem? Wtedy byli biedniejsi niz teraz? Można przynajmniej odetchnąć konstatując, że jak widać nie tylko Polak ale i Czech mądry po szkodzie. Cała ta zbieranina będzie grać z nożem na gardle więc jak nic przypomina się casus Górnika z zeszłego sezonu. Pocieszające jest też to, że kiedyś w takich sytuacjach kluby zatrudniały nie nowych grajków tylko nowych "dyrektorów sportowych" co to mieli "talenta organizacyjne" . Wierzmy że dzieje się tak, iz tak łatwo skręcanie niedziel cudów już nie idzie.
Jak myślicie - czy Titanic pomalowany w barwy bordowo - granatowe, zatonie ?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)