Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
66
BLOG

Polska Kraść Pozwala

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 27

   Polska to państwo prawa. Tak przynajmniej mówią politycy. Przekonują nas wręcz o tym. Zwłaszcza gdy któryś z ich politycznych ziomów coś przeskrobie i wcale nie chce iść na zielona trawkę, jak to się dzieje w każdym cywilizowanym kraju. U nas się chłopy trzymają stołków jak zima nasza teraźniejsza. Wtedy słyszymy właśnie że żyjemy w państwie prawa - no bo wicie, poczekajmy na wyrok, nie skazujmy człowieka żywcem etc.

  No to dam Wam przykład znaczenia prawa w naszym kraju. Mieszkam pod Warszawą , gdzie podstawą komunikacji ze stolicą jest kolej zwana szybką ( nie wiem czemu , może dlatego że szybko się psuje?) w skrócie SKM. Mądre głowy i spece ( te same chyba co wymyłsiły nowa kartę miejską ze zdjęciem lewego ucha i odciskiem prawego pośladka ) dumały, dumały i wymyśliły ulepszenie. Jak słyszę o ulepszeniu w wykonaniu naszych speców to zaczynam się trwożyć. I jak się okazalo - całkiem słusznie. Ulepszenie naszych speców polegało na wprowadzeniu biletów czasowych.

   To znaczy nie musisz kupować pełnego biletu tylko np. 20 minutowy. Sorawdzasz w rozkładzie ile jedzie pociąg na trasie którą chcesz pokonać i jeśli mniej niz 20 min. to kupujesz owy bilecik. Wsiadasz do SKM-ki i jedziesz. Na wysokości Warszawy Zachodniej utyka Twoj pociąg w kolejowym korku ( co dzieje się bardzo często ) i tkwisz w tej kupie blachy 10 min. W sumie siedzisz już w niej powiedzmy 22 minuty a celu nie widać. W tym momencie wsiada kanar i prosi Cię o okazanie biletu. Wyciągasz zza pazuchy swój ładny 20 minutowy europejski bilecik i z duma pokazujesz kanarowi. Kanar patrzy na datę skasowania , marszczy czoło i liczy minuty. Pan przekroczył 20 minut -  mówi. Ty się bronisz i mówisz że sam postój na Zachodniej trwał 10 min. Odpowiedzią jest - płaci Pan mandat ...i tu nastepuje cały ciąg wyjaśnień. Myślisz że to jakaś pomyłka , że ktoś zwariował. że kanar  był niedouczony..Sprawdzasz w przepisach SKM i dowiadujesz się że faktycznie tak jest.

   Kupno biletu czasowego to Twoje ryzyko podróżniku. Jeśliś wsiadł do pechowego pociągu co to nie umiał pokonać trasy w wyznaczonym czasie to Ty podróżniku zwrócisz za to pieniądze przewoźnikowi. Czyz nie piękne w swojej prostocie?

 Żyjemy w państwie prawa...

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Rozmaitości