Od pewnego czasu obserwuję jakieś dziwne turbulencje jeśli chodzi o działanie Salonu 24. Generealnie jestem tu juz dwa lata i nigdy lekko nie było. Masa najróżniejszych trolli, uprzykrzaczy zycia i komentatorów z politycznym ADHD. Nadwrażliwe na swoim punkcie jednostki wyzute z choćby grama poczucia humoru i autodystansu. Nigdy jednak nikogo nie zbanowałem ani nie wykreśliłem z listy. Sam tylko raz zostałem zbanowany - w mojej opinii tylko i wyłącznie za próbe polemiki - nie wspomnę juz litościwie tego blogera bo nie będe go reklamował. Zresztą i tak jest gwiazdą i mojej reklamy nie potrzebuje.
Jednak teraz wchodzi Salon w jakąś porę przesilenia. Poziom dyskusji i samych wpisów leci dramatycznie na łeb. Panuje jakaś dziwna agresja - za byle żart jest się wyzywanym od komuchów, zdrajców i germańskich najeźdźców. Są tez chętni na sprawdzanie pochodzenia członków rodzin blogerów. Gdy tylko spróbuje się wydać jakiś głos odrębny zamiast nawet jakiejś próby dyskusji strzela mułowata ślina jak w "Egzorcyście".
Jakieś bany, kłótnie, wyzwiska a nawet procesy sądowe. Czekam na pierwsza ustawkę przeciwstawnych blogerów. Jedni zrzucają wine na drugich w stylu przedszkolnym - to ty zacząleś, nie bo ty..
Czy nam wszystkim naprawdę już rozum odebrało?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)