Jutro w cieniu ekstraklasy zaczynają się rozgrywki jej zaplecza. Liga pierwsza to liga prowincji. Prowincja ma tam swoje święto i swoje sacrum. I liga wita w mieście takim jak mój rodzinny prowincjonalny podwarszawski Pruszków. Dzięki I lidze zobaczyłem na własne oczy grający na naszym boisku np Górnik Zabrze czy Widzew Łódz - kluby legendy. W tym samym Pruszkowie w którym kiedyś witały - z całym szacunkiem - ŁKS Łomża , Pelikan Łowicz czy Jeziorak Iława.
I liga. Powinienem tutaj napisac jakieś mądre analizy, opisać transfery etc. Nie mogę. Bo Znicz tonie. Nic innego mnie w tej lidze nie interesuje ani nie ciekawi - martwię się tylko o nasz prowincjonalny piłkarski byt. Żeby znów nie przyjmować grupki kibiców z Iławy..Znicz jest po rundzie jesiennej na miejscu spadkowym. Jest źle - nie ma się co czarować. Na jesieni były roszady trenerów , dziwne transfery i przede wszystkim masa kontuzji. Dostaliśmy po łbie - nie ma się co oszukiwać.
Widzieć klub na miejscu spadkowym, keidy dotyczy to innych jest przeżyciem obojętnym. Gdy człowiek czuje że to nam samym pali się koło tyłka powoduje niesamowity wzrost adrenaliny.
Jutro rusza liga. Gdyby nie fakt iz pierwszy mecz gramy w Gorzowie na wyjeździe to już dziś , teraz w tym momencie poleciałbym na stadion. Zeby już się zaczęło, wyjasniło... A tak to dopiero za tydzień - z Podbeskidziem..
Wiem, macie gdzieś prowincjonalnego Znicza. Może jednak zapalcie w oknie jakąś świeczkę albo znicz w intencji biednego prowincjonalnego Znicza który nie chce lecieć z powrotem w otchłań drugoligowego mordoru. Ok, juz się nie mażę...
Dla koneserów przewidywany skład Znicza na nowa rundę:
Biliński Cichos
Wojciechowski Majkowski
Falkowski Kasperkiewicz
Januszewski Radler
Jędrzejczyk Klepczarek
Bieniek



Komentarze
Pokaż komentarze (8)