Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
133
BLOG

Arsenalu rozkład na czynniki pierwsze

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 12

  Wstęp

   Skoro zajmowalismy się grą Barcelony , w związku z losowaniem LM należaloby się pochylić też nad grą przeciwników Katalończyków czyli londyńskim Arsenalem. Nie będę tu specjalnie krył faktu, iż Arsenal jest klubem który darzę ogromną sympatią - pominę fakt czemu tak jest, wszak nie o tym stanowi niniejszy wpis. Spróbuję więc przyjrzeć się na chłodno na ile to możliwe taktycznym ramom w jakich poruszają się The Gunners.

 Skład

Zacznijmy od składu.  Tak jak w przypadku analizy gry Barcy nie można tego diagramu brac całkowicie jako pewnik. Jest to raczej wskazanie wyjściowego ustawienia i pokazanie mniej więcej rejonów działania poszczególnych piłkarzy. Kontuzjowany od długiego czasu jest wysoki napsatnik, Holender van Persie co  chyba jest największym bólem Kanonierów - choć grajacy na jego pozycji Duńczyk Bendtner radzi sobie całkiem nieźle, to jednak to nie ten sam rozmiar kapelusza póki co. Do demonstracji przykładowego składu posłużę się ustawieniem z dzisiejszego meczu Arsenalu z West Hamem.

 

                        Almunia

              Vermaelen  Cambell 

Eboue                                           Clichy

  

                Song      

                                 Fabregas

  Nasri                                              Arshavin

                    Denilson  

                                    Bendtner

 Arsenal a Barcelona

  Nie można w tej analizie oderwać się od opisywanej tu wcześniej Barcelony. Wiele mówi się, iż Arsenal jest klubem który próbuje przeszczepić na brytyjski grunt filozofię Katalończyków - czyli grę szybką, techniczną, opartą na krótkich podaniach wymienianych z tzw. "klepy". Coś w tym z pewnością jest, aczkolwiek wygłoszę kontrowersyjną tezę, iż Arsenal - przykładając odpowiednią miarę i biorąc poprawkę na fakt, iż Barca ma jednak jakościowo dużo lepszy skład na poszczególnych pozycjach - gra futbol niekiedy bardziej od Hiszpanów zróżnicowany ! Wytłumaczę szerzej to za chwilę.

 Taktyka

Ok, ustaliliśmy że Arsenal jest jakby młodszym bratem taktycznym siostry Barcelony. To tylko jednak oddaje prawdę na poziomie ogólnym. Przyglądając się niuansom widzimy jednak to , że Kanonierzy pod dowództwem Arsena Wengera troszkę inaczej realizują filozofię katalońskiej finezyjnej gry. Wynika to oczywiście stąd m.in że Arsenal nie ma tak zbilansowanego składu jak Barca. Jego zawodnicy mają inne parametry niż podopieczni Guardioli więc nie ma mowy o przełożeniu 1 do 1.

 Tu można wrócić do napisanego powyżej zdania o większym urozmaiceniu gry Arsenalu w stosunku do ich najbliższych przeciwników w LM. Teza to odważna wiem. Podczas gdy Barca przez cały mecz potrafi grać, owszem fantazyjnie i pięknie , to jednak czyni to w stylu powiedzmy monochromatycznym. Mniej więcej takim jak opisałem to w poprzedniej notce. Arsenal urozmaica bardziej swoje ataki. Ich gra jest swojego rodzaju mieszanką "Katalonizmu" i klasycznej angielskiej jak ja to nazywam "piłki pościgowej" . Np można oprócz szybkiej technicznej gry zobaczyć w Arsenalu typową brytolską grę długą szybką piłą na dobieg. Arsenal też siłą rzeczy , gdyż grają nie w la Liga a w Premiership, gra bardziej  siłowo niż Barca.

  Linia obrony , mimo iż gra często równie wysoko co ta barcelońska, zachowuje się jednak zupełnie inaczej. Boczni obrońcy Kanonierów mają inne obowiązki , choć też mają grac bardzo ofensywnie. Podczas gdy taki Dani Alves po zejściu na lewo Messiego zostaje sam w pustym korytarzu przy linii bocznej i najczęściej mocno i celnie dośrodkowuje, to jego odpowiednik w Arsenalu -np Eboue - ma za zadanie grac blisko z "bocznym" pomocnikiem . Najczęściej jest to wymiana na tzw obieg. Widać w czasie meczów Londyńczyków to często. To po bokach boiska, mniej więcej na jego 60 -tym  metrze w wymianach piłek biędzy bocznymi obroncami a pomocnikami rodzi się gra teamu Wengera. Gdy wypracują sobie tam przewagę to środkiem pola przebijają się tam pozostali pomocnicy i napastnicy, którzy właczają się do szybkich krótkich wymian piłek , kończonych często strzałami z dystansu .Song jest pomocnikiem nazwijmy to asekuracyjnym - gdyz nie jest to klasyczny defensywny pomocnik. Najczęsciej stara się nie przekraczać linii środkowej co nie przeszkadza mu od czasu do czasu włączać się do akcji ofensywnych. Uzupełnieniem mojej tezy o dużej rozmaitości w grze Arsenalu, trzeba napomnieć iż moga oni atakować na inne sposoby - np często z wykorzystaniem "sępiącego" na szpicy Bendtnera. Posyłane mu są długie piły aby ten stojąc tyłem do bramki przyjmował  ją , chwilę przytrzymał aby mogli nadbiec koledzy lub oddał strzał po obrocie. Na ta pozycję moim zdaniem idealnie pasowałby pewien polski napastnik grający kiedyś w Zniczu Pruszków aktualnie w Poznaniu. Wiecie może o kogo chodzi?...Arsenal może też zaatakować klasycznymi bocznymi rajdami pomocników.

Hiszpański łącznik

Barcelona ma Messiego a Arsenal? Arsenal ma oczywiście Cesca Fabregasa. Można go nazwać hiszpańskim łącznikiem gdyż ten młody piłkarz kształtował się w szkółce Barcy grając tam m,in właśnie z Messim. To on wprowadza ten barceloński sznyt do gry Kanonierów. Jest bardzo szybki i dobry technicznie - potrafi oddać niekontrolowany, złośliwy  strzał z każdej pozycji. W odróznieniu od Messiego nie jest aż takim dryblerem i raczej spełnia się w grze zespołowej - w wymianie piłek z kolegami czuje się jak ryba w wodzie. Jest też silniejszy od Argentyńczyka - często odbiera piłki jak rasowy środkowy defensywny pomocnik. Może nie ejst tak efektowny jak Messi ale jest dla Arsenalu zawodnikiem o podobnym znaczeniu.

Jak rozmontować Arsenal

  Oczywiście nie będe tu pisął banałów - aby wygrac z Arsenalem trzeba mieć dobrą druzyne po prostu, na odpowiednim poziomie. Złośliwcy mogli by dodać że aby wygrać z nimi trzeba namówić Wengera aby wstawił do bramki Fabiańskiego, ale nie znęcajmy się już nad leżącym.

   Arsenal ma słabe punkty. Przede wszystkim gra obronna. Kanonierzy tracą zwykle sporo bramek w trakcie sezonu co najczęściej sprawia iż od dawna czekają na kolejne mistrzostwo Anglii. Nastawiony ultra ofensywnie zespoł czesto nie zdąża już wrócić na pozycje obronne. Słaby punkt znaleźli piłkarze i trener West Hamu w dzisiejszym meczu i kilkukrotnie bardzo rozsądnie puszczali prostopadłe piłki pomiędzy stopera a bocznego obrońcę Arsenalu który zwykle jest wyżej,co otwiera furtkę dla szybkich zawodników. Raz się to udało West Hamowi to nie trafił Mido , a jak udało się drugi to Vermaelen musiał faulowac i Młoty miały karnego - którego też nie wykorzystały. Nie powinni jednak przeciwnicy Arsenalu się zrażać i próbowac nadal w ten sposób kontrować.

Szanse Arsenalu z Barcą

 Przyznam że trudno mi rozsądzić. Pisałem poprzednio że aby wygrać z Barcą trzeba przeciwstawić im odwrotność ich gry. Arsenal może to zrobić. Może zmienić twarz na typowo brytyjską i zamęczyć Barcę.Pomóc może tu wspominany juz bardziej siłowy profil gry  Londyńczyków. Jeśli wdadzą się jednak w wymianę technicznej gry z Hiszpanami, a ci będa mieć swój dzień to polegną. Rozum mówi co innego ale serce każe wierzyć w team Wengera.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości