Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
366
BLOG

Przeżegnać się czy nie?

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 29

  Od momentu kiedy nie mieszkam z rodzicami ( a minęło już od tego czasu wiele lat ) krytyczne chwile próby przychodzą w czasie Wielkanocy. Jestem osobą niewierzącą. Może inaczej. Nie praktykującą tradycji. Bo czy mój mały móżdżek może sam za siebie odpowiedzieć czy wierzy czy nie? Nie może. Tak jak kocham polskie klimaty, morze, Tatry , Mazury, Śląsk, polską wieś z żurem i białą kiełbasą tak do tradycji katolickich przekonać się nie umiem. W tym sensie jestem poganinem. Czuje w kościach że Piastowie byli moimi przodkami. Wiem że pra-pra-pra-pra-pra babcia na pewno piekła kołacze a pra-pra-pra-pra dziad hodował pszczoły w borze. Dlatego do dziś wole zamiast pójść do kościoła by kultywować łacińskie  religie zachodu przytulić po pogańsku drzewo. Na widok świecącego słońca o świcie doznaję metafizycznych orgazmów.

  Wracając do wizyty u rodziców. Mama moja kochana jest mocher. Ogląda TV Trwam, słucha RM a Jej największym marzeniem jest to ...abym się nawrócił. Ja z uporem maniaka w czasie Wielkanocnych śniadań odmawiam przeżegnania się przy jajku. Wtedy w oczach mojej Mamy pojawiają się łzy, Nie rozumie Ona tego że można nie wierzyć. Gdy miałem naście lat umiałem dla świętego spokoju przeżegnac się wtedy aby uniknąć nerwowych sytuacji. Z wiekiem moje Ja rośnie jak kalarepa na wiosnę i juz nie umiem udawać. Czy warto jednak stresować Mamę? Czy można się przeżegnać dla tzw świętego spokoju?

 

P.S Wszystkiego Najlepszego z okazji Katloickich Świąt Wielkanocnych do Wszystkich je obchodzących.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Rozmaitości