Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
585
BLOG

Z czym walczy polska prawica?

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 24

 

O tym, że polska polityka ma wiele słabości, nie trzeba chyba wspominać, jest to ogólnie wiadome i dalsze o tym przypominanie grozi popadnięciem w całkowity banał. Jest to niejako stan wyjściowy, jeśli chcielibyśmy o tej polityce trochę podyskutować. Polska polityka ma urwaną jedną nogę – tą lewą – a stoi tylko na jednej, prawej. Stoi nieco chwiejnie, trzeba przyznać, czasem musi się przytrzymać ściany żeby całkowicie nie runąć. Wszystkie pozostałe funkcje życiowe spełnia w tej chwili opcja prawicowo-konserwatywna. Jedynie polskie partie prawicowe mają chęć jeszcze jakkolwiek kręcić się wokół realnej polityki. Czynią to jednak coraz bardziej niechętnie i z coraz większym niesmakiem.

Prawica więc teoretycznie ma czyste pole. Przestrzeń ekonomiczno-społeczno-gospodarcza została przez innych całkowicie opuszczona. PO zajmuje się pijarem i pacykowaniem swojego własnego coraz bardziej truchłowaciejącego odwłoku, Palikot jej w tym pomaga, a pozostali siedzą w kącie żeby nikt ich nie dostrzegł. Zostaje prawica. Tyle że prawica także z dnia na dzień odsuwa się od społeczeństwa i jego spraw.

Jeszcze w roku 2005 prawica mówiła o rzeczach ważnych. O gospodarce, o kierunku jej rozwoju, o korupcji oraz naprawie administracji. Dziś już z tego nie zostało prawie nic, a prawica ugrzęzła w dawnych a tylko odnowionych słabościach. Kłótnie, swary oraz śledzenie homoseksualistów – to są rzeczy zajmujące dziś prawicę. Stworzono zupełnie nowe uniwersum, w którym Polska zalewana jest przez feministki, satanistów, Palikotów ze sztucznymi penisami w ręku, apostatów oraz pogańskie kohorty chcące palić kościoły. Prawicowi publicyści nie znają umiaru w potęgowaniu grozy płynącej ze strony niejakiej Anny Grodzkiej. Szeregowej posło-celebrytki, która za dwa tygodnie zniknie z czołówek, a jej miejsce zastąpi nowa kreacja Żmudy-Trzebiatowskiej. O rytualnym pałowaniu Wałęsy, Gazety Wyborczej oraz Niemców i masonów nie wspominam. Cały ten świat, znika momentalnie po wyłączeniu telewizora czy internetu.

A co wtedy widzimy? Dziurawe ulice, niegrzeczne i niemądre urzędniczki. Leżącą politykę zagraniczną. Coraz droższe paliwo. Zaciskające pasa społeczeństwo po prostu, które ma kłopot z dociągnięciem „do pierwszego”. Niech ktoś z polskiej prawicy wyjdzie na ulicę i zapyta się kogokolwiek, co go obchodzi Anna Grodzka czy Nergal kiedy nie ma się kasy na opłacenie rachunków. A potem niech ten ktoś kto pyta lepiej szybko ucieka.

Cała ta prawicowa mydlana opera zdaje się nie mieć końca. Dziś słyszę o kolejnej ofensywie PiS , która ma pokazać iż partia ta ma program gospodarczy. Już sam fakt, że partia prawicowa musi uciekać się do czynienia takich sygnałów wobec społeczeństwa, wskazuje że polska prawica tkwi w ogromnym programowym maraźmie. Cała polska polityka takowoż.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka