Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
1532
BLOG

Ofensywa kwietniowa czyli operacja "Połamane Ziobra"

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 81

 

Pewne rzeczy są oczywiste i wiadome dla każdego nawet średnio rozumnego człowieka. Kanapka zawsze spada górą do dołu, Natalia Kukulska nagrywa beznadziejną muzykę a rząd Donalda Tuska musi odejść. Tego ostatniego z wymienionych faktów już nawet nie ma po co argumentować - na zawsze chyba symbolem tego rządu będzie kończąca się w polu autostrada, która miała byc na Euro 2012, cytując kapłanów Donalda, "przejezdna", a z której uciekli nawet Chińczycy. Oczywiście przekonanych się nie przekona o czym świadczyć może komentarz u mnie, blogera Bisnetusa który utrzymuje tak: "Może to nie jest 100% założonego planu, ale nawet jak jest to 50% to jednak te 50% (500 km) mamy. I ja się z tych 50% bardzo cieszę."

No dobrze, ale co z tego że już wiemy że ten rząd to bubel? Każdy kij ma dwa końce, bo przecież to, że ten rząd nadal siedzi na swoich stołkach, to trochę też zasługa największej partii opozycyjnej. Tak, już można do mnie celować. Będę się jednak upierał, że odebranie władzy z rąk tych delikatnych i nieudacznych chłopców w krótkich spodenkach, wydaje sie zadaniem niepomiernie łatwym, zwłaszcza w świetle ich nieustannych wpadek, błędów oraz najwyczajniejszego partactwa. Tymczasem PiS póki co, wciąż bardziej zajęte jest pilnowaniem "prawicowego podwórka".

Tak bywam naiwny, i to czasem bardzo. Np. znów naiwnie uwierzyłem w tzw. "ofensywę kwietniową". Nikt tej ofensywy oficjalnie nie zapowiedział, jednak wieść o jej wielce prawdopodobnym nadejściu wypadała z każdej możliwej lodówki. Pierwszą salwą tej ofensywy miał być wiec 10 kwietnia, a potem to już rząd Tuska miał mieć tylko 24 godziny na opuszczenie swoich gabinetów, tak miało być ostro. No i ja w to uwierzyłem. Oczyma wyobraźni widziałem jak posłowie Wipler, Szałamacha, Naimski na czele think-tanków merytorycznie wbijają rząd w ziemię i to co najmniej na kilka metrów w głąb. Rozpalona wyobraźnia imaginowała kolejne propozycje ustaw, rozwiązań oraz personaliów, które nie pozostawią Tuskowi żadnego wyjścia, jak tylko honorową abdykację. No i jak zwykle się przeliczyłem.

Mam niejasne przeczucie że w tej całej "ofensywie kwietniowej" chodziło o akcję o operacyjnym kryptonimie "Połamane Ziobra". Jej końcowym akordem było to, co zdarzyło się u kresu marszu w obronie TV Trwam. Chodzi mi o bezwzględną egzekucję na Zbigniewie Ziobrze i jego renegatach, jakiej dokonał z zimną krwią Jarosław Kaczyński. Jeśli ktoś myśli, że ZZ jeszcze się po tym wszystkim podniesie, to jest tak naiwny ja ja rojący o programowej ofensywie PiS.

Tak więc podwórko wydaje się być już oczyszczone z wszelkich możliwych zagrożeń. PJN na wygnaniu, Ziobrzyści powiązani powrozem i wrzuceni do szopy. Rydzyk u boku J.Kaczyńskiego. Sakiewcz także. No więc zapytam się w imieniu umordowanych Tuskolandią wyborców - kiedy zobaczymy jakiś konkretny program i kiedy w końcu PiS kiwnie choćby palcem żeby to pogniłe truchło w końcu rozpadło się na kawałki? Błagam, tylko nie chcę słyszeć odpowiedzi w rodzaju "Poczekajmy do Euro", albo "Poczekajmy aż to wszystko się zawali". No i w ogóle nie chcę słyszeć czegoś takiego jak "Nie da się bo media są przeciwko nam".

To jak? Kiedy dostanę jakąś mądrą odpowiedź?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (81)

Inne tematy w dziale Polityka